Urzędnicy pomieszali kolejowe puzzle

opublikowano: 27-05-2013, 00:00

Resort finansów i UOKiK mówią „nie” finansowaniu z funduszu kolejowego pomorskiej SKM. Nie chcą też dokapitalizowania Intercity przez PKP.

Przygotowany przez resort transportu projekt nowelizacji ustaw kolejowych trafił na rafy. W październiku ubiegłego roku pisaliśmy, że PKP przestawiają zwrotnicę. Resort kierowany przez Sławomira Nowaka zaplanował bowiem, że za pieniądze Krajowego Funduszu Kolejowego (KFK) nie będzie już kupować akcji Polskich Linii Kolejowych (PLK). Woli nabyć udziały Szybkiej Kolei Miejskiej (SKM) i przekazać je samorządowi pomorskiemu. Drugim pomysłem było dokapitalizowanie przez PKP spółki Intercity, by wesprzeć zakup pociągów. Resort finansów uważa jednak, że KFK powinien nadal finansować wykup z PKP akcji PLK, bo zgodnie z unijną polityką zarządca torów powinien być niezależny od przewoźników, czyli Intercity i Cargo, należących do kolejowej grupy. „Projekt dotyczący przekazania udziałów spółki PKP SKM Sp. z o.o. poprzez uprzedni wykup ich od PKP S.A. przy udziale środków Funduszu Kolejowego nie są zgodne z celami wyznaczonymi do realizacji przez ten fundusz” — napisał Jacek Dominik, wiceminister finansów w opinii do projektu [pisownia oryginalna — red.].

Zobacz więcej

Z KIESZENI DO KIESZENI: PKP, którymi kieruje Jakub Karnowski, sprzedały właśnie małopolskim samorządom Polskie Koleje Linowe. Resort finansów zachęca grupę do kontynuowania prywatyzacji, która pozwoli jej spłacić gwarantowane przez państwo długi. [FOT. WM]

Resort sugeruje, że oprócz wykupu akcji PLK fundusz powinien prężniej wejść w finansowanie inwestycji kolejowych, bo przede wszystkim w tym celu został powołany.

Nielegalna pomoc…

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) kwestionuje natomiast przekazanie udziałów SKM samorządowi po cenie nominalnej, bo taką operację Bruksela może uznać za niedozwoloną pomoc publiczną. Przedstawiciele UOKiK sugerują, że aby uniknąć zakwestionowania transakcji przez Komisję Europejską, należy wykonać wycenę rynkową udziałów SKM.

…i zagrożenie dla budżetu

Jeszcze większe kontrowersje wzbudził pomysł dokapitalizowania przez PKP niektórych spółek z grupy z pieniędzy pozyskanych ze sprzedaży innych. Chodzi głównie o wsparcie Intercity. „W najbliższych latach w transporcie kolejowym powinna nastąpić znacząca poprawa jakości usług przewozowych (…). Nie jest to jednak możliwe bez dokapitalizowania spółek przewozowych (…). Konieczne jest zatem wsparcie finansowe takich spółek ze strony właściciela — PKP” — napisali urzędnicy resortu transportu w projekcie zmian ustaw kolejowych. Resort finansów uznał jednak, że lepiej, jeśli PKP zajmą się spłatą swoich 4 mld zł długów, z których większość gwarantuje skarb państwa, a nie wspomaganiem spółek z grupy. „Zmiana przeznaczenia środków pozyskanych przez PKP ze sprzedaży akcji i udziałów prywatyzowanych spółek zależnych, które obecnie służyć muszą spłacie gwarantowanych przez skarb państwa zobowiązań PKP, na dokapitalizowanie przez PKP spółek grupy (…) stanowi poważne zagrożenie dla pełnej i terminowej spłaty zadłużenia PKP, a tym samym zwiększa ryzyko wypłaty gwarantowanych kwot ze środków budżetu państwa” — czytamy w opinii Ministerstwa Finansów. W efekcie pomysł dokapitalizowania wypadł z projektu. Skąd Intercity weźmie pieniądze na wkład własny do unijnych inwestycji taborowych? Łukasz Szarawara, dyrektor finansowy PKP, podkreśla, że przewoźnik ma rating BBB, więc nie powinien mieć problemów ze zdobyciem finansowania na rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Urzędnicy pomieszali kolejowe puzzle