USA: Dane o sprzedaży domów nie wywołały paniki

26-03-2007, 22:12

Podana krótko po otwarciu handlu wiadomość, że w lutym sprzedano w USA na rynku pierwotnym najmniej domów od lata 2000 roku wyraźnie pogorszyła w poniedziałek nastroje na amerykańskich rynkach akcji. Do  końca sesji główne indeksy rynków odrabiały straty z pierwszej fazy handlu. W  końcówce Nasdaq i S&P500 zaczęły lekko rosnąć. Na zamknięciu zyskiwały odpowiednio 0,3 i 0,1 proc. Dow Jones zakończył dzień symbolicznym, 0,1 proc. spadkiem.

Choć amerykański rynek pokazał w poniedziałek siłę, obawy nie zniknęły. Zmalała nadzieja na łagodne hamowanie tempa wzrostu gospodarczego, a jakby tego było mało, marsz kursu ropy w okolice 63 USD obudził strach przed wzrostem inflacji. Nic dziwnego, że bezpieczne obligacje skarbowe cieszyły się dużym popytem.

Dane z rynku nieruchomości wywołały przecenę spółek budowlanych, m.in. KB Home i Toll Brothers. Wzrost notowań ropy pomógł natomiast spółkom naftowym, m.in. liderowi branży, Exxon Mobil. Na Nasdaq drożały mocno technologiczne blue chipy: Dell i Apple. W obu przypadkach głównym powodem było podwyższenie ich rekomendacji.

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / USA: Dane o sprzedaży domów nie wywołały paniki