Jak pokazały opublikowane w piątek dane, wstępny indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan wzrósł miesiąc do miesiąca z 84,9 do 86,5. Chociaż odczyt okazał się niższy od prognoz w ankiecie Bloomberga (89), pozostaje na najwyższym poziomie od początku pandemii.
Konsumenci są bardziej optymistyczni w miarę nasilania się ożywienia gospodarczego. Wraz z gwałtownym wzrostem stłumionego popytu konsumenckiego, w górę może poszybować również inflacja. Oczekuje się, że w ciągu roku inflacja wzrośnie o 3,7 proc., najmocniej od marca 2012 roku.