Złożenie wniosku na kilka dni przed wyborami prezydenckimi w USA może być postrzegane jako gest polityczny, ponieważ spełnia obietnicę złożoną przez prezydenta Donalda Trumpa jego zwolennikom, że pociągnie niektóre firmy do odpowiedzialności za rzekome tłumienie konserwatywnych opinii.

Republikański senator Josh Hawley, główny krytyk Google’a, oskarżył firmę o utrzymywanie dominującej pozycji poprzez „nielegalne środki” i nazwał pozew „najważniejszą sprawą antymonopolową pokolenia”. Wszystkie 11 stanów, które przystąpiły do procesu federalnego, ma republikańskich prokuratorów generalnych.
Przeciwko Google’owi w USA toczą się także dochodzenia w zakresie reklamy cyfrowej. W ciągu ostatnich kilku lat firma była trzykrotnie karana na terenie Unii Europejskiej po śledztwach antymonopolowych. Zapłaciła łącznie ponad 9,2 mln USD.
Właściciel wyszukiwarki, spółka Alphabet, na razie nie odniosła się do sprawy.