Ostatnia sesja tygodnia na amerykańskich rynkach akcji zdominowana była przez popyt. Nastroje poprawił największy od 7 lat wzrost kursu ropy, a także wielki popyt na akcje banków. Wzrost zainteresowaniami akcjami spowodował, że staniało złoto i obligacje skarbowe USA.

Na zamknięciu rosły indeksy 9 z 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały akcje spółek finansowych (4,0 proc.). Kurs JP Morgan rósł najmocniej od ponad 4 lat. Jego prezes zainwestował prawie 27 mln USD w zakup jego akcji, co część komentatorów uznała za sygnał wskazujący, że dołek na rynku akcji właśnie minął. Inwestorzy kupowali także akcje spółek z segmentów materiałowego (2,85 proc.) i energii (2,6 proc.). Najgorzej na tle rynku wypadł w piątek segment użyteczności publicznej (-0,3 proc.).
Na zamknięciu drożało 90 proc. spółek z S&P500 i wszystkie 30 blue chipów ze średniej Dow Jones. Najmocniej rosły kursy banków JP Morgan Chase (8,3 proc.) i Goldman Sachs (3,9 proc.) oraz spółki ubezpieczeniowej Travelers Companies (3,6 proc.). Najmniej zdrożały Apple (0,3 proc.), Boeing (0,2 proc.) i Johnson & Johnson (0,1 proc.).