Ustawa blokuje rozwój stref

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 02-02-2010, 00:00

Według Ministerstwa Gospodarki w I półroczu 2009 r. w 14 strefach działało ponad 1,2 tys. firm zatrudniających 199,6 tys. pracowników.

Specjalne Strefy Ekonomiczne w kryzysie okazały się mniej atrakcyjne dla inwestorów

Według Ministerstwa Gospodarki w I półroczu 2009 r. w 14 strefach działało ponad 1,2 tys. firm zatrudniających 199,6 tys. pracowników.

Specjalne Strefy Ekonomiczne (SSE) niemal od początku istnienia były najlepszym barometrem sytuacji gospodarczej w kraju. Miniony rok był dla nich ciężki nie tylko ze względu na światowy kryzys i wstrzymanie wielu inwestycji przez zagranicznych i krajowych przedsiębiorców, ale również przez opóźnienia w uchwalaniu ustawy o zasadach przyłączania nowych gruntów. Poślizg przy pracach w Ministerstwie Gospodarki na kilka miesięcy skutecznie zablokował rozwój stref.

— W I półroczu 2009 r. liczba wydawanych zezwoleń na działalność w Specjalnych Strefach Ekonomicznych zmniejszyła się o 40 proc. Jeszcze gorzej wygląda wartość nakładów inwestycyjnych i liczba nowych miejsc pracy — spadki wyniosły odpowiednio 75 i 62 proc. — wylicza Tomasz Konik, dyrektor biura Deloitte w Krakowie i Katowicach.

Zmiany, zmiany

Po raz kolejny przedłużono okres działania stref w Polsce, tym razem do 2020 r. Dla przedsiębiorców oznacza to wydłużenie czasu korzystania ze zwolnień podatkowych i zwiększenie szans na wykorzystanie maksymalnej dopuszczalnej pomocy publicznej. W 2009 r. zapowiadano także szybką zmianę ustawy dotyczącej liczby miejsc pracy, które musi utworzyć, i nakładów finansowych, jakie musi ponieść przedsiębiorca, który rozpoczyna działalnośćw stre- fie i chce skorzystać z ulg.

— Przedłużające się prace nad nowelizacją ustawy nie pomogły SSE. Te prace niestety trwają bardzo długo i wciąż nie doczekały się finału. Szkoda, bo planowane przez Ministerstwo Gospodarki przepisy przewidują mechanizmy, które pomogłyby zarówno przedsiębiorcom obecnym w strefach, jak również inwestorom, którzy chcieliby dopiero w nich zainwestować — podkreśla Tomasz Konik.

Plusy i minusy

Działalność w strefach przynosi przedsiębiorcom wiele korzyści, m.in. ulgi w podatku dochodowym czy zwolnienie z podatku od nieruchomości.

— Aby przyciągnąć inwestorów na opuszczone często tereny, trzeba zmodernizować infrastrukturę i zbudować nowe połączenia. W wyniku tych przeobrażeń firmy zyskują dobrze skomunikowany z resztą regionu i kraju punkt wypadowy do poszerzania działalności — mówi Eliza Smyrgała z portalu IPO.pl

Niezmieniona ustawa o SSE przeszkadza strefom w dalszym intensywnym pozyskiwaniu inwestycji. Bez szybkich zmian rola SSE będzie marginalizowana, a ich potencjał się zmniejszy. Szkoda byłoby nie kontynuować dobrych działań, dzięki którym pozyskano ponad 50 mld zł inwestycji i stworzono około 200 tys. miejsce pracy w strefach i co najmniej drugie tyle u kontrahentów i koproducentów współpracujących z firmami ze stref.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane