Jest szansa na szybszą nowelizację porządkującą tzw. ustawę deweloperską. Posłowie, uchwalając ją tuż przed wyborami w 2011 r., założyli, że Sejm poprawi ewentualne błędy po dwóch latach obowiązywania nowego prawa — czyli wiosną 2014 r. Jednak wątpliwości deweloperów i bankowców narodziły się dużo wcześniej. Niejednoznaczne przepisy krępują im ruchy, woleliby więc nie czekać rok na poprawki.
— Już teraz wiemy, co wymaga poprawienia ze względu na rozbieżności interpretacyjne czy nieścisłości. Przykładem może być rachunek powierniczy, który jest tak niedopracowany, że z kilkudziesięciu banków funkcjonujących w Polsce jedynie 5-6 ma go w ofercie — mówi Wojciech Okoński, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Listę bolączek deweloperzy przedstawili już wcześniej ministrowi infrastruktury i premierowi. Jednak pomocy się nie doczekali. Zwrócili się więc do autorów wadliwego prawa. W ubiegłym tygodniu sejmowa Komisja Infrastruktury skierowała do podkomisji ds. budownictwa projekt nowelizacji, który podsunęli jej deweloperzy, Fundacja na rzecz Kredytu Hipotecznego i środowisko notariuszy, we współpracy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Przewodnicząca podkomisji zadeklarowała, że zajmie się tym szybko. Liczę, że w ciągu 2-3 miesięcy zarekomenduje projekt do dalszych prac — mówi Wojciech Okoński. Postulaty deweloperów, bankowców i notariuszy to m.in. wprowadzenie do ustawy umów rezerwacyjnych na mieszkania (by nie wiązać klienta umową notarialną, póki nie ma zapewnienia banku, że dostanie kredyt). Na liście życzeń jest złagodzenie wymogów dotyczących zabezpieczenia pieniędzy klientów — alternatywnie poprzez rachunek powierniczy lub gwarancję (dziś wymagane są obie), ale też wprowadzenie grzywny za pobieranie przez dewelopera pieniędzy poza rachunkiem powierniczym. Deweloperzy chcą także dopuszczenia 2-procentowej różnicy między faktyczną powierzchnią mieszkania a planowaną (teraz każde odstępstwo jest podstawą do wypowiedzenia umowy). Oczekują również szczegółowego katalogu danych, jaki powinny znaleźć się w prospekcie informacyjnym, i zastąpienia grzywną kary więzienia za umieszczenie w nim nieprawdziwych informacji. Bankowcom zależy na zmianach w prawie upadłościowym. Wprowadzone pojęcie upadłości deweloperskiej budzi ich wątpliwości w zakresie zgodności z konstytucją. W przypadku upadłości dewelopera nie ma równości wierzycieli, ustawa faworyzuje osoby fizyczne. Nie jest też jasne, czy w takiej sytuacji nie wygasa hipoteka bankowa, jako zabezpieczenie kredytu na inwestycję.