Utopione marzenia samorządów

  • Anna Pronińska
opublikowano: 31-07-2012, 16:10

Katowice i Elbląg poległy w pierwszym boju o aquaparki w PPP. Ekspertów to nie dziwi, bo inwestycje są trudne i często nierentowne.

Mimo licznych prób samorządów, głównie w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), wodne inwestycje nie wychodzą. Postępowania właśnie unieważniły Elbląg i Katowice. W tym drugim mieście kosztem 150 mln zł miał powstać największy aquapark w Polsce. Miasto wybrało nawet partnera — austriacki Berndorf Bäderbau.

— Nie doszło do podpisania umowy, a postępowanie zostało odwołane przez błędy formalne. Potrzebujemy czasu na przeanalizowanie sytuacji. Nie wiemy, czy będziemy powtarzać przetarg i czy wybierzemy PPP — mówi Karolina Ljubkovic z wydziału rozwoju miasta katowickiego magistratu. Nie podaje, co konkretnie było powodem fiaska postępowania. W Elblągu przyczyna unieważnienia jest prosta — brak chętnych.

— Pytaliśmy zainteresowane firmy, czemu nie wystartowały. Okazało się, że np. miały w tym kwartale zablokowaną możliwość podejmowania decyzji inwestycyjnych — mówi Adam Witek, wiceprezydent Elbląga.

Miasto zamierzało współfinansować inwestycję, ale w minimalnym zakresie. Jej wartość wstępnie szacowano na 140 mln zł. — Przeprowadzimy nową turę rozmów w ramach badania rynku. Zaprosimy podmioty, które inaczej widziały inwestycję.

Chodzi o zmianę trybu z dotychczasowej koncesji na tzw. spółkę PPP, powołaną przez obie strony, by za jej pośrednictwem realizować inwestycję. Coraz częściej mówi się, że taka formuła nie będzie wliczana do zadłużenia miasta — mówi Adam Witek. Na tym nie koniec zmian. Władze miasta chcą zmienić profil inwestycji z aquaparku na obiekt typu SPA.

— Wszyscy straszą, że aquaparki nie zarabiają, a to jest bardziej komercyjna formuła. Podstawowym klientem będą elblążanie, ale mamy nadzieję na gości z Kaliningradu — mówi wiceprezydent Elbląga.

W październiku miasto może być gotowe do ogłoszenia nowego postępowania. Na tym nie koniec listy nieudanych wodnych przedsięwzięć. Wcześniej w PPP nie wypaliły inwestycje w Dobrzeniu Wielkim, Lidzbarku Warmińskim, Sanoku, Nałęczowie, Chełmie i w Gostyninie. Nadzieja jest jeszcze w Szczecinie.

— Szczeciński projekt jest inny niż pozostałe aquaparki w PPP, bo obejmuje jedynie projekt i zarządzanie. Dopiero po wyłonieniu partnera miasto ogłosi przetarg w tradycyjnym modelu na wykonawcę. Trwają negocjacje z czterema potencjalnymi partnerami. Jeszcze w tym roku powinno dojść do złożenia ofert wiążących — mówi Piotr Spaczyński, partner w SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy. Jego zdaniem, partner prywatny będzie angażował się jedynie w projekty, które mogą przynieść zysk, a nie takie, które są z góry skazane na ekonomiczne niepowodzenie.

— Stąd można się domyślać, dlaczego część projektów w Polsce nie wychodzi. Poza tym inwestycje w systemie projektuj, buduj i zarządzaj są bardzo ryzykowne i kapitałochłonne. Trzeba też pamiętać, że w Polsce aquaparki co do zasady są nierentowne. To bardzo wymagająca działalność i potrzeba wieloletniego doświadczenia w zarządzaniu takimi obiektami. W Polsce takie doświadczenie jest dość ubogie — mówi Piotr Spaczyński.

— Budowa infrastruktury sportowej, w szczególności parków wodnych w PPP, z założenia nie jest łatwa. Dotychczas nie powstał żaden aquapark w PPP, bo oczekiwania samorządów w stosunku do partnerów prywatnych są zbyt duże. Większość projektów jest nienależycie przygotowana pod kątem analiz biznesowych i technicznych, a strona publiczna nieumiejętnie stosuje procedury wyboru partnera — wylicza Rafał Cieślak, z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego.

Jego zdaniem, ważne są też aktualna sytuacja na rynku finansowym i kwestie skutecznego zamknięcia finansowego projektów.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane