Pracodawców, którzy przekształcając grupówkę w PPE, będą chcieli zmienić prowadzącego program, może czekać niemiła niespodzianka.
Zgodnie z art. 56 ustawy o pracowniczych programach emerytalnych (PPE), która weszła w życie w czerwcu, do końca roku do nadzoru muszą zostać złożone wnioski o przekształcenie dotychczasowych grupowych form gromadzenia pieniędzy w PPE. Dla wielu firm to okazja do ewentualnej zmiany prowadzącego program. Sprawa może jednak nie być taka prosta i może kosztować.
— Są sygnały, że niektóre firmy przy zmianie prowadzącego umowę chcą pobierać podatek od zysków kapitałowych. Nie jest to jasno uregulowane — mówi Paweł Sawicki, radca prawny KNUiFE.
Same firmy ubezpieczeniowe mają podzielone poglądy.
— Nikt nas nie postawił jeszcze w takiej sytuacji. Fakt, że prawnie ta kwestia nie jest uregulowana. Z jednej strony jest to transfer środków i kontynuowanie umowy, w związku z czym nie powinno się pobierać podatku, z drugiej, rozwiązanie umowy i zawarcie jej z całkiem nowym podmiotem — tłumaczy Konrad Zakrzewski, menadżer ds. sprzedaży ubezpieczeń grupowych Allianz Życie.
Nie wszyscy jednak mają dylematy. Największy gracz na rynku — PZU Życie — ma już sprecyzowane stanowisko.
— W przypadku przekształcenia ubezpieczenia grupowego prowadzonego w PZU Życie w PPE prowadzony przez inną instytucję finansową, od dochodu z tytułu udziału w funduszach kapitałowych będzie pobrany 19-proc. zryczałtowany podatek — tłumaczy Mikołaj Skorupski, rzecznik PZU Życie.
Jak zapewnia, podyktowane to jest interpretacją wydaną przez naczelnika Pierwszego Mazowieckiego US w Warszawie. Podobnego zdania jest CU. Co do jej słuszności nie jest jednak przekonane Ministerstwo Politki Społecznej, które przygotowało ustawę. W związku z tym wystąpi do resortu finansów o interpretację.