Czytasz dzięki

Valls: mamy realną groźbę Grexitu

PAP
opublikowano: 28-06-2015, 12:00

Istnieje "realna groźba wyjścia Grecji ze strefy euro", jeśli w lipcowym referendum ws. warunków zagranicznej pomocy dla Aten Grecy powiedzą "nie" - ostrzegł w niedzielę premier Francji Manuel Valls. Jego zdaniem EBC nie powinien jednak odcinać pomocy dla Grecji po 30 czerwca.

W wywiadzie udzielonym francuskim mediom premier Valls wezwał greckie władze, aby powróciły do stołu negocjacji z międzynarodowymi wierzycielami.

"Nie znamy konsekwencji opuszczenia strefy euro - ani pod względem ekonomicznym, ani politycznym" - zauważył francuski premier. "Dlatego - jak podkreślił - musimy zrobić wszystko, aby Grecja pozostała w strefie euro. Wyraził przekonanie, że "porozumienia jest wciąż możliwe".

Negocjacje "nie zakończyły się" - zaznaczył. Decyzja podjęta przez premiera Grecji Aleksisa Ciprasa o rozpisaniu referendum "jest wyborem greckiego rządu i nie może być krytykowana" - dodał. Jednak - jak zastrzegł - jeśli odpowiedź Greków w referendum będzie negatywna, "istnieje realna groźba wyjścia ze strefy euro" - powiedział Valls w wywiadzie dla dziennika "Le Monde", radia Europe 1 i telewizji iTELE.

Ponownie zapewnił, że ewentualne wyjścia Grecji ze strefy euro nie wpłynie na francuską gospodarkę. "Greckie wyjście byłoby groźne dla Greków, ale gospodarka francuska nie zostanie tym dotknięta" - powiedział.

Premier Francji zaznaczył jednocześnie, że Europejski Bank Centralny nie powinien odcinać pomocy dla greckich banków, nawet jeśli Grecja przekroczy termin 30 czerwca, do kiedy musi uregulować spłatę kolejnej raty długu wobec MFW. "Europejski Bank Centralny jest niezależny (...), ale nie sądzę, że odetnie środki (Grekom). To grecki naród cierpi. Nie zrzucajmy tego na Greków" - powiedział Valls. I dodał, że EBC bez wątpienia przyjmie na siebie odpowiedzialność "finansowego wsparcia w nadchodzących dniach".

Deutsche Bank przypomina, że jeśli Grecja będzie miała zaległości w spłacie długu wobec MFW, wówczas EFSF (Europejski Instrument Stabilności Finansowej), który jest jednym z głównych wierzycieli Grecji, będzie mógł uznać pożyczki dla Aten za wymagalne i zażądać ich natychmiastowej spłaty. Decyzja o tym należeć będzie do ministrów finansów strefy euro.

W niedzielę ma obradować Rada Prezesów EBC. Jak wcześniej zapowiadał przewodniczący eurogrupy Jeroen Dijsselbloem, gremium to ma rozstrzygnąć, czy po wygaśnięciu programu pomocowego dla Aten greckie banki nadal mogą być zasilane w płynność przez krajowy bank centralny. Greckie banki potrzebują pomocy ze strony banku centralnego, ponieważ mieszkańcy tego kraju masowo wycofują depozyty. Pomoc dla banków jest zatwierdzana przez EBC, który w każdej chwili może ograniczyć jej skalę bądź w ogóle ją zakończyć.

W sobotę ministrowie finansów strefy euro, bez greckiego ministra, zdecydowali, że program pomocowy dla Grecji, który wygasa z końcem miesiąca, nie zostanie jednak przedłużony.

Rząd w Atenach zabiegał o to, by program został przedłużony, aby zyskać czas na referendum w sprawie warunków wsparcia, postawionych przez międzynarodowych pożyczkodawców. Odrzucenie prośby Grecji oznacza, że kraj ten nie otrzyma ostatniej raty pomocy w wys. 7,2 mld euro.

Grecki parlament zgodził się w nocy z soboty na niedzielę na przeprowadzenie 5 lipca referendum w sprawie warunków programu pomocowego, przedstawionych przez międzynarodowych kredytodawców. Za referendum głosowało 178 deputowanych, przeciwko - 120.

Premier Grecji wezwał obywateli, by w referendum zagłosowali przeciwko proponowanym przez wierzycieli, jego zdaniem w formie ultimatum, warunkom dalszej pomocy dla Grecji. Greckie "nie" wzmocni - jak przekonywał - siłę negocjacyjną rządu w rozmowach z wierzycielami.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane