Van Pur chce łyknąć browar w Braniewie

Wiktor Szczepaniak
18-08-2010, 00:00

Bez rozgłosu, mimo rynkowej posuchy, Van Pur umacnia pozycję na rynku piwa. Jest już numerem cztery.

Choć rynek piwa mocno wyhamował, podkarpacka firma rośnie jak na drożdżach

Bez rozgłosu, mimo rynkowej posuchy, Van Pur umacnia pozycję na rynku piwa. Jest już numerem cztery.

Choć po wielu latach nieprzerwanego wzrostu sprzedaż piwa w Polsce pogrążyła się ostatnio w głębokiej stagnacji, nie wszystkie firmy przeszły do defensywy. Okazuje się, że zarządzana przez Marka Krzystkiewicza podkarpacka firma Van Pur, która bez wielkiego rozgłosu, konsekwentnie zwiększała w ostatnich latach swoje moce produkcyjne, wyrosła już na czwartego pod względem udziałów rynkowych gracza w branży piwowarskiej. Przegoniła nie tylko Browary Lubelskie Perła, ale także duńską grupę Royal Unibrew. Udziały Van Pura w wartym blisko 20 mld zł rynku piwa sięgają już 3 proc., a firma nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Dzięki przejęciom, Van Pur ma obecnie trzy zakłady produkcyjne zarówno na południu, jak i na północy Polski, których łączna zdolność wytwórcza sięga 2 mln hektolitrów piwa rocznie. Oprócz macierzystego browaru w Rakszawie koło Rzeszowa, jest też od 2005 r. właścicielem Browarów Górnośląskich w Zabrzu oraz browaru w Koszalinie od 2009 r. Z informacji "PB" wynika, że firma przymierza się do rozpoczęcia działalności w kolejnym miejscu. Tym razem na cel wzięła słynny niegdyś m.in. z produkcji piwa EB, a od jakiegoś czasu nieczynny browar w Braniewie.

Tajemnicze ruchy

— Z tego, co wiemy, firma Van Pur chce w nim konfekcjonować piwo puszkowe — mówi Jerzy Maziarz, zastępca burmistrza Braniewa.

Szczegółów projektu nie zna jednak ani on, ani nikt inny pytany w tej sprawie. Milczą też zgodnie zarówno Van Pur, jak i dotychczasowy (od 2006 r.) właściciel browaru w Braniewie Andrzej Konończuk, biznesmen, który zasłynął w 2009 r. sprzedażą terminalu kolejowego w Braniewie grupie Kulczyk Investments.

— Jak wiadomo, w Braniewie są fachowcy od produkcji piwa. Ludzie interesują się więc, czy w browarze ruszy znowu produkcja. Widać, że coś się wokół niego dzieje, lecz na razie to wszystko bardzo tajemnicze ruchy — mówi Jerzy Maziarz.

Spekulacje, co będzie się działo w zakładzie, są bardzo różne: od jego dzierżawy i utworzenia w nim hurtowni piwa, aż po przejęcie i wznowienie masowej produkcji.

Jedno jest pewne. Zainteresowanie podkarpackiej firmy browarem w Braniewie to przemyślany ruch biznesowy. Znawcy tematu podkreślają, że zakład ten należał jeszcze nie tak dawno do najnowocześniejszych w Polsce i mimo że od zeszłego roku nie produkuje, to nadal jest w dobrym stanie, choć wymaga uzupełnienia wyposażenia w sprzęt.

Sieciowi odbiorcy

Wypowiadać się na temat Van Pura nie chcą też rywale rynkowi. Przynajmniej pod nazwiskiem.

— To dynamicznie rozwijająca się firma. Produkuje piwa zarówno pod swoimi markami, jak też pod markami sieci handlowych (private labels), a ten akurat segment rynku ostatnio szybko rośnie — mówi osoba z dużej firmy piwowarskiej.

Eksperci Nielsena szacują, że wartościowy udział private labels w polskim rynku spożywczym osiągnął już 11 proc. i ma przed sobą perspektywę dalszego wzrostu. W rynku piwa mają one jednak na razie dopiero 4-procentowy udział, podczas gdy w niektórych segmentach rynku spożywczego, jak ciastka, przekracza już 20 proc.

O tym, że Van Pur myśli o rozwoju produkcji i zwiększaniu udziałów rynkowych, a także kreowaniu nowych marek, świadczą nie tylko ruchy wokół browaru Braniewo, lecz także aktywność na polu marketingu. Ciekawym tego przykładem był ogłoszony pod koniec 2009 r. konkurs na zaprojektowanie nowej marki piwa. Choć spotkał się z dużym odzewem, to jednak firma nie wyłoniła zwycięzcy.

Od zera: W 1992 r. raczkująca w branży piwowarskiej firma Van Pur zdecydowała się na budowę nowoczesnego browaru w Rakszawie pod Rzeszowem. Dziś ma w kraju już trzy zakłady.

Roszady kapitałowe: Dziesięć lat temu Van Pur wszedł w skład austriackiej grupy Brau Union, jednak po trzech latach wrócił w ręce wcześniejszych właścicieli, w tym m.in. Marka Krzystkiewicza, który jest obecnie prezesem firmy.

Inwestor z północy: Andrzej Konończuk, biznesmen, który dorobił się na handlu z obwodem kaliningradzkim, wraz z synem Łukaszem reaktywowali w 2006 r. produkcję piwa w browarze w Braniewie.

Zakład po przejściach: Browar w Braniewie w ostatnich kilkunastu latach parę razy zmieniał właścicieli. Był już m.in. częścią piwowarskiej Grupy Żywiec, a także własnością produkującej soki firmy dr Witt. W 2006 r. odzyskał blask dzięki inwestycjom Andrzeja Konończuka.

Barkas nie dał rady: Próba reaktywacji braniewskiego browaru przez Andrzeja Konończuka nie powiodła się. Produkcja piwa, m.in. pod marką Barkas, została w 2008 r. zawieszona. Jest jednak szansa na wznowienie produkcji przez nowego inwestora — firmę Van Pur.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Van Pur chce łyknąć browar w Braniewie