VAT-owskie problemy PSB Handel

opublikowano: 09-03-2021, 20:00

Największa w Polsce sieć hurtowni z materiałami budowlanymi utworzyła gigantyczną rezerwę. To skutek trzech kontroli organów podatkowych.

Przeczytaj tekst i dowiedz się:

  • Jak wysoka jest rezerwa PSB Handel
  • Ile kontroli VATowskich dotyczących firmy jest w toku
  • Jak reagują kontrahenci spółki

Firma PSB Handel, znana kiedyś, jako Grupa Polskie Składy Budowlane, to największa w kraju sieć hurtowni i marketów budowlanych. Zrzesza ponad 400 firm różnej wielkości z całej Polski, które są jej akcjonariuszami. Roczne przychody PSB Handel sięgnęły w 2019 r. (ostatnie dostępne dane) 3 mld zł, lecz zysk netto wniósł niespełna 28 mln zł.

Bez ostatecznych rozstrzygnięć

W IV kw. ubiegłego roku firma utworzyła „rezerwę na przyszłe zobowiązania z tytułu podatku VAT”, uwzględniającą też odsetki, która sięgnęła 193,8 mln zł. Zrobiła to w związku z dwoma zakończonymi i trzecim trwającym postępowaniem podatkowym. Od września 2016 r. dwie kontrole dotyczące rozliczeń w podatku VAT w latach 2013 i 2014 prowadził w firmie Małopolski Urząd Celno-Skarbowy w Krakowie, zaś od maja 2018 r. kwestię uiszczania podatku VAT w 2015 r. bada Świętokrzyski Urząd Celno-Skarbowy w Kielcach.

Polski hurtownik:
Polski hurtownik:
Firma PSB Handel, którą współkierują Mirosław Lubarski jako dyrektor zarządu (z prawej) i Bogdan Panhirsz jako wiceprzewodniczący rady nadzorczej, to rodzimy konkurent zachodnich sieci handlowych, które kontrolują ponad połowę rynku materiałów budowlanych w Polsce.
DAWID ŁUKASIK/POLSKA PRESS/EAST NEWS

W dwóch pierwszych sprawach w pierwszej instancji zapadły już decyzje, w trzeciej jeszcze nie. Firma podkreśla, że nie ma żadnych ostatecznych rozstrzygnięć, które podlegałyby wykonaniu, nie ma też decyzji o zabezpieczeniu zobowiązań podatkowych.

Tomasz Stanek, rzecznik prasowy PSB Handel, wyjaśnia, że zarząd zdecydował o utworzeniu rezerwy „kierując się zasadą ostrożności”. Także w listach wysłanych w ostatnich tygodniach do kontrahentów firma deklaruje, że rezerwa „ma charakter wyłącznie gwarancyjny i nie wpływa negatywnie na stabilność sytuacji finansowej spółki”.

Należyta staranność

Skąd cały problem? Tomasz Stanek tłumaczy, że przedmiotem postępowań są kwestie dochowania należytej staranności w doborze kontrahentów. Urzędnicy badali, czy spółka wiedziała lub przynajmniej mogła wiedzieć o ewentualnych nadużyciach podatkowych podmiotów, od których kupowała towar. Z naszych informacji wynika, że chodziło przede wszystkim o stal. Przypomnijmy, że w minionej dekadzie to właśnie ten produkt był często wykorzystywany przez twórców tzw. karuzel VAT-owskich, służących do wyłudzania podatku.

— W naszej ocenie żadne okoliczności przeprowadzonych transakcji nie mogły wzbudzić podejrzeń co do innego niż biznesowy celu wymiany handlowej. Co więcej, te same transakcje były w przeszłości pozytywnie weryfikowane przez organy skarbowe — twierdzi rzecznik prasowy PSB Handel, zapewniając, że firma liczy na pozytywne zakończenie sporu.

Na pytanie, jak obecnie wyglądają możliwości finansowe firmy i czy będzie ona w stanie „od ręki” zapłacić zaległy podatek z odsetkami, gdyby decyzje się uprawomocniły, Tomasz Stanek nie odpowiedział. Stwierdził natomiast, że jeśli decyzje organu drugiej instancji będą negatywne, to firma złoży skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach (jest zarejestrowana w Wełeczu nieopodal Buska-Zdroju w woj. świętokrzyskim).

— Prowadzimy rozmowy z organami podatkowymi także w kwestii wstrzymania wykonania ewentualnej decyzji organu drugiej instancji do czasu wydania prawomocnego rozstrzygnięcia sądu administracyjnego. Rozmowy dotyczą również ewentualnego rozłożenia na raty należności podatkowych — dodaje rzecznik.

Nikt nie myśli o upadłości

Zarząd nie planuje także żadnych działań, które miałyby doprowadzić do zakończenia działalności lub nawet jej ograniczenia. Nie bierze też pod uwagę ogłoszenia upadłości czy wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego.

— Nasza spółka reguluje i nadal terminowo będzie regulować wszelkie zobowiązania, w tym także publicznoprawne — zapewnia Tomasz Stanek.

Z naszych informacji wynika, że firma stara się skracać odbiorcom terminy płatności.

— PSB Handel zaczął klientom przycinać terminy płatności i w tej sytuacji najwięksi dzwonią do dostawców, producentów, bo u nich mogą otrzymać standardowy, 60-dniowy, termin zapłaty, a nie na przykład 30-dniowy. Dla dużej firmy może to mieć spore znaczenie — mówi “PB” osoba znająca sytuację na rynku.

Rzecznik PSB Handel nie odpowiedział na pytanie o skutki skracania terminów. Zapewnił natomiast, że postępowania podatkowe nic nie zmienią we wzajemnych relacjach biznesowych PSB Handel i jego kontrahentów.

— Nie odnotowaliśmy żadnych sygnałów o zamiarze rezygnacji ze współpracy z nami — twierdzi Tomasz Stanek.

Gdyby istotna część hurtowników i detalistów zaopatrujących się dotychczas w PSB Handel zdecydowała się kupować towary bezpośrednio od wytwórców, na rynku mogłoby dojść do sporego zamieszania. Firma spod Buska-Zdroju jest bowiem istotnym jego elementem. Na razie, zapewnia rzecznik, firma nie zmieniła swojej strategii i nadal inwestuje w rozwój sieci.

— Co roku powstaje 20-30 marketów Mrówka i kilka placówek Profi. W ciągu najbliższej dekady tych pierwszy planujemy uruchomić około 200 , a drugich kilkadziesiąt — zapewnia rzecznik PSB Handel.

Okiem eksperta
Sprawa dla polityków
profesor Witold Modzelewski
prezes Instytutu Studiów Podatkowych

Opisywana sprawa dotyczy lat 2013-15, czyli okresu, kiedy uczciwi podatnicy byli masowo nieświadomie wciągani w oszustwa VAT-owskie. VAT wspólnotowy jest historią gigantycznej mistyfikacji, której ofiarami są nie podejrzewające podstępu polskie firmy. W formatowaniu opinii w takich sprawach należy zachować jak najdalej idącą powściągliwość, szczególnie jeśli nie ma się dogłębnej wiedzy o poszczególnych przypadkach. Firma PSB Handel być może stała się ofiarą takiej właśnie mistyfikacji.

Oczywiście o generalnym rozwiązaniu problemu nie będzie mógł zdecydować urzędnik urzędu skarbowego, izby skarbowej czy urzędu celno-skarbowego. Wiemy też, że takiej sprawy nie udźwignie wymiar sprawiedliwości. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak liczyć na to, że sprawę systemowo rozwiąże klasa polityczna. To ona powinna zdecydować, czy pozwolić na to, by masowo upadały ofiary wspólnotowego VAT-u, które w dobrej wierze, choć naiwnie, wchodziły w bezpieczne — jak im się wydawało — transakcje podatkowe, a winni, czyli autorzy i beneficjenci największej historycznej mistyfikacji, pozostawali bezkarni, mimo że dzięki temu uzyskiwali nienależne korzyści.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane