Vattenfall zamieni stopniowo węgiel na gaz

Anna Bytniewska
opublikowano: 2010-08-19 00:00

Firma rozmawia z PGNiG o dostawach gazu. Nie chce jednak całkowicie uzależniać się od monopolisty.

Szwedzi planują na Żeraniu budowę bloku parowo-gazowego

Firma rozmawia z PGNiG o dostawach gazu. Nie chce jednak całkowicie uzależniać się od monopolisty.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) stawia na elektroenergetykę, wierząc, że w przyszłości będzie jednym z największych odbiorców gazu. Ma nosa, bo branża, zmuszona do ograniczenia emisji C02, szuka innych niż węgiel źródeł uzyskania energii. Niedługo nowy, duży klient PGNiG może pojawić się w Warszawie.

Jak znalazł

Vattenfall Heat Poland chce zmodernizować elektrociepłownię na Żeraniu. Między 2016 a 2018 r. zacznie pracować blok parowo-gazowy o mocy 400 MW, który będzie wykorzystywał rocznie 0,5 mld m sześc. gazu. To dla PGNiG prawdziwa gratka. Problem w tym, że o taką pulę dostaw będzie musiał rywalizować z konkurencją.

— Obecnie trwają prace nad feasibility study (studium wykonalności) inwestycji. Zakończą się one jeszcze w tym roku. Chcemy stopniowo odchodzić od wykorzystania węgla w produkcji energii. Nie da się tego zrobić jednak w krótkim czasie. W przypadku Żerania obecnie wykorzystujemy węgiel i biomasę. Przygotowujemy się do wytwarzania energii opartej na gazie — mówi Zbigniew Peszt, analityk w departamencie strategii Vattenfall Heat Poland.

Gaz będzie krok po kroku zastępował węgiel.

Będzie gazociąg

Koszt budowy nowego bloku parowo-gazowego oszacowano na 1,5-1,7 mld zł. Musi też powstać gazociąg, który dostarczy błękitne paliwo do żerańskiej elektrociepłowni. Plany jego budowy już są. Magistrala ma biec wzdłuż zachodniego brzegu Kanału Żerańskiego.

— Rozmawiamy z Gaz-Systemem, operatorem gazociągów przesyłowych, o warunkach przyłączenia do sieci. Trasa gazociągu jest wyznaczona — mówi Zbigniew Peszt.

Przedstawiciele Gaz-Systemu potwierdzają, że negocjacje trwają.

— Zostanie wybudowany gazociąg przyłączeniowy o długości około 8,5 km i średnicy 400 mm. Planowane zakończenie projektu przewidziane jest na 2015 r. — informuje Małgorzata Polkowska, rzecznik Gaz–Systemu.

W umowie przyłączeniowej spółki ustalą, która z nich i w jakiej części będzie finansować budowę gazociągu.

Nie tylko PGNiG

Trwają również rozmowy z PGNiG o dostawach gazu na potrzeby nowego bloku parowo-gazowego. Co ciekawe, Vattenfall nie chce jednak uzależniać się w tak strategicznej kwestii od jednego kontrahenta.

— Liczymy, że powstanie gazoportu w Świnoujściu [terminal ruszy w 2014 r. — przyp. red.] umożliwi nam zbudowanie portfela dostawców gazu — mówi Zbigniew Peszt.

PGNiG na razie zarezerwowało tylko cześć mocy terminala dla siebie. Niewykluczone, że pozostałe wykorzystają inne firmy gazownicze, u których gaz zamówi Vattenfall. Dlatego tak ważna będzie cena, w jakiej PGNiG zaoferuje gaz swoim odbiorcom.

— PGNiG prowadzi rozmowy z Vattenfall Heat Poland na temat dostaw paliwa gazowego do planowanego bloku parowo-gazowego na Żeraniu. Jednak z uwagi na tajemnicę prowadzonych rozmów handlowych nie możemy na tym etapie podawać szczegółów negocjacji, w tym wolumenu planowanych dostaw gazu ziemnego — kwituje Joanna Zakrzewska, rzecznik PGNiG.

4-5

mld m sześc. rocznie Takiego zapotrzebowania na gaz za parę lat spodziewa się PGNiG ze strony elektroenergetyki