Ventus oplecie nas światłowodem

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2006-11-27 00:00

Najpierw akcje w zamian za spółkę Hawe, potem emisja za ponad 100 mln zł i kolejne podwyższenia kapitału — to plan Ventusa na najbliższe lata.

Ventus, notowany na rynku CeTO, rozpoczął procedurę przenoszenia swoich akcji na warszawską giełdę.

— Rozmawiamy z odpowiednimi instytucjami. Dobrze byłoby, gdyby udało się zakończyć ten proces jeszcze w tym roku — mówi Marek Rudziński, prezes spółki.

A to dopiero początek projektu, który ma przekształcić nieprowadzącego obecnie żadnej działalności Ventusa w ogólnopolską platformę do przesyłu sygnału za pomocą światłowodu.

Przejęcie uzgodnione

Pierwszy krok został już zrobiony, prawdopodobnie jeszcze w tym roku przeprowadzona zostanie emisja ponad 4 mln akcji w zamian za przejęcie spółki Hawe wraz z zależną od niej firmą Fon, które działają w sektorze telekomunikacyjnym. Analitycy wyceniają wartość tego majątku na 200-250 mln zł. Po transakcji 11 proc. kapitału Ventusa pozostanie w rękach obecnego właściciela wszystkich akcji — Capital Partners, notowanego na giełdzie funduszu venture capital, ponad 70 proc. będzie miał Marek Falenta, twórca Hawe, a resztę kluczowi pracownicy przejmowanej firmy.

— Hawe dysponuje obecnie 1,3 tys. km nowoczesnej sieci światłowodowej. Pod koniec 2009 r. chcemy ją rozszerzyć do 4 tys. km i wtedy zamkniemy pierścień wokół całej Polski — tłumaczy Marek Rudziński.

Ventus nie tylko będzie dzierżawił światłowód zewnętrznym klientom, ale chce też sam oferować kompleksowe usługi dotyczące wszelkiego rodzaju sygnału cyfrowego, od telewizji, poprzez telefonię do internetu. Czyli tzw. triple play. Zapewnieniem tych usług zajmie się właśnie firma Fon. Obroty Hawe, szacowane obecnie na blisko 50 mln zł, mają się w tym czasie zwielokrotnić przy niezłej rentowności.

Organizacja finansowania

Ale na to wszystko potrzeba pieniędzy. Dlatego Marek Rudziński zapowiada kolejne emisje akcji skierowane do wszystkich inwestorów. Kiedy to nastąpi?

— Po przeprowadzce na giełdę chcemy uporządkować grupę, zaprezentować inwestorom nasze projekty i pokazać już konkretne umowy. To zajmie pewnie kilka miesięcy. Dlatego emisji należy się spodziewać w drugiej połowie 2007 r. — zapowiada prezes.

Jej wartość przekroczy 100 mln zł. Ale to nie będzie ostatnie słowo Ventusa, jeśli chodzi o uzyskiwanie pieniędzy z rynku giełdowego. Już wiadomo, że będą kolejne emisje.

Marek Rudziński się śpieszy, bo rynek szybko się rozwija, konkurencja nie śpi, a klienci już czekają na nowe usługi. Szacuje, że rynek, na którym chce działać Ventus, będzie miał w 2008 r. wartość około 4,4 mld zł. Podzieli się nim pewnie kilkanaście podmiotów.