VietinBank wchodzi do Polski

Największy bank Wietnamu rekrutuje załogę do oddziału w Polsce. Ma ambicje stworzyć uniwersalny bank internetowy

Ponad rok temu w marcu headhunterzy rozpoczęli aktywne poszukiwania chętnych do pracy w największym wietnamskim banku, który przymierzał się do wejścia do Polski. Zaczęły się już nawet wstępne rozmowy z kandydatami, po czym egzotyczny pracodawca nagle zniknął i przestał dawać znaki życia. Opowieść o rekrutacji długo krążyła na rynku w formie anegdoty. Minął rok i w serwisach ogłoszeniowych, polskich i anglojęzycznych znowu pojawiły się oferty pracy w VietinBanku. Nie wygląda to na żart, lecz poważne plany wobec Polski.

WSZĘDOBYLSCY WIETNAMCZYCY: VietinBank chce otworzyć oddziały także w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie i USA. [FOT. BLOOMBERG]
Zobacz więcej

WSZĘDOBYLSCY WIETNAMCZYCY: VietinBank chce otworzyć oddziały także w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie i USA. [FOT. BLOOMBERG]

— Z rozmów z headhunterami wynika, że bank poszukuje dyrektora oddziału, szefa ryzyka, detalu i korporacji — mówi jeden z naszych rozmówców, zastrzegając sobie anonimowość.

Uniwersalny Vietin

Informacja o naborze na szefa oddziału w Polsce wisi na stronie banku, który zresztą od dłuższego czasu wymienia nasz kraj jako jeden z kilku rynków będących w polu jego zainteresowania. VietinBank ma już przyczółek w Europie. Jesienią 2011 r. uruchomił pierwszą placówkę we Frankfurcie nad Menem, a w maju ubiegłego roku w Berlinie otworzył drugi oddział. Wybór Niemiec nie był przypadkowy. To największy partner handlowy Wietnamu w Europie i piąty na liście największych eksporterów z 27-procentowym udziałem w obrotach. Co równie ważne, w Niemczech mieszka druga co do wielkości (po Francji) społeczność wietnamska. Niemiecka ekspozytura VietinBanku nastawiona jest głównie na obsługę lokalnych eksporterów oraz wietnamskiej diaspory. Polsce daleko do Niemiec, jeśli chodzi o poziom wymiany handlowej z Wietnamem, jesteśmy natomiast trzecim krajem w Europie pod względem liczebności mniejszości wietnamskiej, szacowanej na około 40 tys. osób. Z zarysu strategii, który Vietin pokazuje kandydatom do pracy, wynika, że podobnie jak w Niemczech chce skoncentrować się na obsłudze eksporterów, importerów i klientów detalicznych — nie tylko Wietnamczyków. Jeśli warunki rynkowe na to pozwolą, gotów jest zaoferować pełną paletę produktów i wypłynąć na szerokie wody. — Vietin będzie działać za pośrednictwem internetu. Ma ambicje stać się uniwersalnym bankiem — mówi jeden z rekrutowanych menedżerów.

Międzynarodowa ekspansja

Wietnamczycy chcą wejść do Polski na zasadzie działalności transgranicznej, która nie wymaga starań o licencję bankową w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Wystarczy uzyskać notyfikację. Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF, odmawia odpowiedzi na pytanie, czy Vietin wystąpił z takim wnioskiem, ale z naszych informacji wynika, że nadzór jest zorientowany w planach banku. Wykraczają one zresztą daleko poza nasz rynek. Vietin równolegle z poszukiwaniami szefa polskiej ekspozytury prowadzi nabór na dyrektorów oddziałów w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie i USA. Jeśli Wietnamczycy zrealizują plany w Polsce, Vietin będzie trzecim bankiem z Dalekiego Wschodu, prowadzącym u nas działalność. W ubiegłym roku oddziały otworzyły dwa największe banki Państwa Środka: Bank of China oraz Industrial and Commercial Bank of China.

Nie inwestują, ale handlują

Nie ma dużych wietnamskich inwestycji w Polsce. Ich całkowita wartość wyniosła na koniec 2011 r. zaledwie 0,2 mln EUR — podaje NBP. Polskie firmy, głównie należące do obywateli polskich wietnamskiego pochodzenia, zaczynają się interesować Wietnamem — wynika z informacji Ministerstwa Gospodarki. Jednak, jak informuje NBP, na koniec 2011 r. ich inwestycje spadły do 3,2 mln EUR z 48,5 mln EUR rok wcześniej. W 2012 r. import z Wietnamu wzrósł z 779,7 mln USD do 818,8 mln USD, a nasz eksport do tego kraju zwiększył się ze 130,3 mln USD do 157,9 mln USD. Deficyt jest spory, a rynek niełatwy do zdobycia. Brakuje hurtowni, towary są najczęściej rozwożone do sklepów przez handlarzy, w małych partiach. Sprzedaż z Polski jest zdominowana przez mieszkających tu Wietnamczyków, którzy dzięki powiązaniom rodzinnym mają zezwolenia miejscowych władz na wwóz towarów.

VietinBank jak Śląski

Pełna nazwa VietinBanku brzmi Vietnam Joint Stock Commercial Bank for Industry and Trade. Został utworzony w 1988 r. po wydzieleniu z Narodowego Banku Wietnamu. Vietin jest największym krajowym bankiem z sumą bilansową w wielkości 460 bln VDN (dongów), czyli 67,5 mld zł. Pod tym względem można go porównać z ING Bankiem Śląskim, jednak VietinBank jest od niego dwa razy mniej zyskowny. W 2012 r. zarobił 2,9 bln VDN (427 mln zł). Zatrudnia dwa razy więcej ludzi — 18,6 tys., prowadzi sieć 160 większych i 1000 mniejszych placówek. Ma również trzy zagraniczne oddziały: jeden w Laosie i dwa w Niemczech. W 2009 r. VetinBank wszedł na giełdę w Ho Chi Minh City. Obecnie 64 proc. jego akcji należy do Narodowego Banku Wietnamu, a giełdowa kapitalizacja przekracza 53 bln VDN (7,8 mld zł).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg, MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / VietinBank wchodzi do Polski