W 2015 r. spółka zanotowała 10-procentowy wzrost przychodów i 75-procentowy wzrost zysku netto.
- Wzrost zysku netto w stosunku do roku ubiegłego był po pierwsze wynikiem znacznego zmniejszenia zadłużenia spółki, co zaowocowało niższymi kosztami jego obsługi. Po drugie na drodze negocjacji udało się nam bardzo mocno zmniejszyć oprocentowanie obligacji, które od 2011 r. było dość wysokie. Obecnie zbliżamy się do cen rynkowych - powiedział Jerzy Kulesza w rozmowie z ISBnews.
Jako trzecią przyczynę udanego 2015 roku prezes wymienił dobre efekty udanych zakupów wierzytelności bankowych w latach 2011-2013, które zaczynają bardzo pozytywnie odbijać się na przychodach oraz na zysku.
- Bardzo dobrą strategią było także zmniejszenie zakupów wierzytelności telekomunikacyjnych na rzecz bankowych, które stanowią obecnie ok. 2/3 przychodów Vindexusa wobec po 1/6 telekomunikacyjnych i pozostałych. Struktura wierzytelności bankowych jest znacznie lepsza od innych - wyliczył prezes.
Kulesza podkreślił jednak, że w roku 2016 strategia ta może ulec modyfikacji. Wynikać to może przede wszystkim ze wzrostu cen wierzytelności bankowych, czego efekt można było już zauważyć w roku minionym.
- Ze względu na znaczne podwyżki cen w 2015 r. dokonaliśmy mniejszych od planowanych zakupów wierzytelności bankowych, skupiliśmy się raczej na niszach. W efekcie zamiast planowanych ok. 30 mln zł, wydaliśmy tylko 23 mln zł. Niemniej jednak zakupiliśmy portfele o wartości ok. 300 mln zł - wskazał prezes.
Według niego, średnia cena tych zakupów oscylowała w okolicach 8-9%, a pozytywne efekty tych zakupów spółka zanotuje w latach 2017-2018. Plany na bieżący rok zakładają zainwestowanie w nowe portfele ok. 30 mln zł.
- Chcemy, aby w nominale przełożyło się to na 300-500 mln zł, ale wszystko będzie zależało od sytuacji rynkowej, a więc cen. Nie chcemy bowiem konkurować w walce o największe portfele, ani o najdroższe. Nasza strategia nadal pozostaje konserwatywna - podkreślił.
Za rok spółka 2014 r. wypłaciła 10 gr na akcję, a za ubiegły będzie więcej.
- Zarząd firmy będzie w tym roku rekomendował 12,5 gr. na akcję, choć oczywiście oczekiwania akcjonariuszy są wyższe. Nie płacimy jednak dużo, ponieważ celem spółki jest rozwój i bardziej zależy nam na inwestycjach - zapewnił prezes.
W ocenie Kuleszy, środki własne nie wystarczą jednak na dynamiczny rozwój, więc możliwe są w bieżącym roku kolejne emisje obligacji. Tym bardziej, że ceny uzyskiwane przez Vindexusa są już bardzo atrakcyjne.
- Obecnie jesteśmy postrzegani jako spółka bardzo nisko zadłużona wobec naszych fundamentów. Dlatego, gdy nadarzy się okazja zakupu większego, kilkudziesięciomilionowego portfela zdecydujemy się na emisje obligacji. Mniejsze będziemy nabywać ze środków własnych - zaznaczył Kulesza.
W 2015 r. Vindexus odnotował 16,54 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej wobec 9,34 mln zł zysku rok wcześniej. Natomiast skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 52,4 mln zł wobec 47,49 mln zł.
