Vistal padł ofiarą zagranicznego sukcesu

opublikowano: 03-04-2017, 22:00

Spółka narusza kowenanty i rezygnuje z dywidendy. Wszystko przez specyfikę rozliczeń na zagranicznych kontraktach.

Jedną trzecią pieniędzy stracili ci, którzy w grudniu 2013 r. kupili akcje Vistalu Gdynia. Miesiąc po debiucie mogli jeszcze zacierać ręce. Kurs zbliżał się do 18 zł, co oznaczało około 50 proc. zysku. Od tamtego czasu akcje producenta mostów, dźwigów portowych czy elementów platform wiertniczych systematycznie jednak tanieją.

Ryszard Matyka, prezes i główny akcjonariusz Vistalu Gdynia.
Zobacz więcej

Ryszard Matyka, prezes i główny akcjonariusz Vistalu Gdynia. ARC

— Trudno mi komentować indywidualne zachowania inwestorów. My realizujemy swoją strategię. Mamy nadzieję, że słuszną — mówi Ryszard Matyka, prezes i główny akcjonariusz Vistalu Gdynia.

Wczoraj wartość spółki skurczyła się ponad 10 proc. To reakcja na publikację wyników za 2016 r. W porównaniu z 2015 r. zysk netto spadł o 37,5 proc., a EBITDA o 9 proc. O 66,5 proc. wzrosły natomiast zobowiązania krótkoterminowe, dochodząc do 354,7 mln zł. — Zadłużenie jest wysokie, ale związane z finansowaniem projektów — podkreśla Bogdan Malc, wiceprezes Vistalu Gdynia.

— Zadłużenie długoterminowe nam spada. Wszystko spłacamy w terminie — dodaje Ryszard Matyka.

Vistal naruszył wskaźnik zadłużenia netto do EBITDA oraz wskaźnik kapitału stałego do aktywów trwałych wynikający z umów kredytowych z ING Bankiem Śląskim. Spółka naruszyła też wskaźnik zdolności obsługi zadłużenia (DSCR) w ramach umów z Credit Agricole Bank Polska. W tej sytuacji dywidendy za 2016 r. nie będzie. Nie tylko dług rośnie jednak w Vistalu. Na koniec 2016 r. spółka miała podpisane umowy o wartości symbolicznie przekraczającej pół miliarda złotych. Tak dużego portfela zamówień nie miała nigdy, podobnie jak udziału zagranicznych zleceń w portfelu. W 2016 r. stanowiły one 69,6 proc. sprzedaży. To 16,7 pkt. proc. więcejniż w 2015 r., kiedy przychody spółki były wyraźnie mniejsze. Taka struktura sprzedaży to zarówno wynik zabiegów spółki o zagraniczne zamówienia, jak i opóźnień w rozstrzyganiu krajowych przetargów drogowych i kolejowych, w których Vistal mógłby być wykonawcą mostów. I właśnie dominacja zagranicy w portfelu ma powodować łamanie kowenantów.

— Jeśli chodzi o krajowe zlecenia infrastrukturalne to — choć musimy wpierw kupić materiały — mamy fakturowanie miesięczne wraz z postępem prac. W kontraktach zagranicznych dopiero po dostarczeniu konstrukcji do klienta następują zasadnicze rozliczenia — tłumaczy Bogdan Malc.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu