WARSZAWA (Reuters) - Francuski Vivendi przegrał na walnym Elektrimu potyczkę w wojnie o kontrolę nad spółką i jej najcenniejszymi aktywami w postaci Polskiej Telefonii Cyfrowej. Nowa rada nadzorcza holdingu będzie raczej wolała, by związał się on z Deutsche Telekom, sądzą analitycy.
Na poniedziałkowym WZA Vivendi wprowadził dwóch swoich przedstawicieli do dziewięcioosobowej rady, która zadecyduje o tym czy kontrolę nad PTC przejmie Vivendi czy Deutsche. Kolejnych dwóch, wybranych przez grupy Chemii Polskiej i PZU również powinno wspierać Vivendi, sądzą analitycy.
Pozostałych pięciu członków rady, w tym przewodniczący, wybranych przez fundusze zgrupowane wokół Templetona będzie jednak zapewne bardziej sprzyjać Niemcom.
Analitycy oceniają, że Templeton i inwestorzy instytucjonalni będą przychylni propozycji Deutsche, który za kontrolę nad PTC chce zapłacić Elektrimowi 400 milionów dolarów.
"Wygląda na to, że inwestorzy instytucjonalni odnieśli znaczące zwycięstwo, i że oferta Deutsche będzie rozważana, co dla innych akcjonariuszy Elektrimu jest dobrym rozwiązaniem" - powiedział Zbigniew Łapiński, analityk z Deutsche Bank.
W ciągu ostatnich dwóch sesji kurs Elektrimu wzrósł o 12 procent z powodu oferty Deutsche, ale we wtorek spadł o 3,5 procent po tym jak się okazało, że w potyczce o kontrolę nad PTC nie ma czytelnego zwycięzcy.
Ani Vivendi, ani Deutsche nie chciały we wtorek komentować wyników WZA.
Vivendi osiągnął jednak symboliczne zwycięstwo - koncern domagał się bowiem rezygnacji Barbary Lundberg z funkcji prezesa Elektrimu. A Lundberg w poniedziałek zapowiedziała swą dymisję z powodów osobistych.
Deutsche posiada pośrednio i bezpośrednio 49 procent PTC. Vivendi jest zaś partnerem Elektrimu w spółce Elektrim Telekomunikacja, która ma 51 procent akcji PTC.
((Christopher Borowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))