Akcje francusko-amerykańskiej grupy Vivendi Universal wzrosły wczoraj o blisko 5 proc., ponieważ dziennik „Liberation” napisał, że rada nadzorcza rozważa podział koncernu. Część medialna grupy — Universal Studios, Universal Music, a także dział wydawniczy i telewizja kablowa Canal+ — miałaby zostać wydzielona jako jedna spółka niezależna od telekomunikacyjnego operatora Cegetel i firmy użyteczności publicznej Vivendi Environnement. Powołując się na źródła zbliżone do rady nadzorczej francuski dziennik napisał, że za takim rozwiązaniem opowiadają się jej czterej członkowie: Bernard Arnault, Henri Lachmann, Serge Tchuruk oraz Marc Vienot. Rzecznik Vivendi nie chciał skomentować doniesień. Od pewnego czasu Jean-Marie Messier, prezes Vivendi Universal, stara się pozbyć 63 proc. akcji Vivendi Environnement, aby zmniejszyć zadłużenie sięgające 20 mld EUR (75,2 mld zł). Planom sprzedaży tych udziałów zagranicznemu inwestorowi zdecydowanie przeciwstawia się prezydent Jaques Chirac.