Volkswagen stracił parasol ochronny

Rafał Białkowski
opublikowano: 24-10-2007, 00:00

Decyzja trybunału sprawiedliwości umożliwi stworzenie globalnego giganta na motoryzacyjnym rynku. Większego nawet od Toyoty.

Bruksela dała Porsche szansę na zakup koncernu

Decyzja trybunału sprawiedliwości umożliwi stworzenie globalnego giganta na motoryzacyjnym rynku. Większego nawet od Toyoty.

Po 47 latach zakończył się okres ochronny dla Volkswagena, największego producenta samochodów w Europie. Stało się to dzięki Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości, który uchylił tzw. prawo Volkswagena. Obowiązujące od 1960 r. chroniło koncern z Wolfsburga przed przejęciem. Decyzja trybunału będzie miała jednak wpływ nie tylko na niemieckie koncerny, ale również na inne wielkie firmy w Europie. Wiele krajów chroni wewnętrznym prawem swoje największe skarby, aby nie wpadły w ręce zagranicznych inwestorów. Zdaniem trybunału, takie ograniczenia uniemożliwiają przemieszczanie się kapitału. Sprawa Volkswagena może więc być precedensowa.

Zachwycony sportowiec

Z decyzji Brukseli najbardziej zadowolone jest Porsche, producent aut sportowych, który posiada obecnie 31 proc. akcji większego brata. Od długiego czasu producent „911” nie krył się z zamiarem przejęcia Volkswagena. Brakowało mu jedynie większości głosów. Teraz jest to już możliwe, a przejęcie coraz bliższe.

— Jesteśmy zadowoleni z decyzji trybunału. Dzięki temu mamy szansę na zdobycie decydującego głosu w koncernie — mówi Wendelin Wiedeking, szef Porsche.

Szefowie Porsche wielokrotnie zaznaczali, że chcą wyjść z segmentu sportowych bolidów i uruchomić silną globalną markę. Gdyby tak się stało, narodziłby się gigant większy nawet od japońskiego rywala — Toyoty, która na zmianę z General Motors prowadzi w rankingu wielkości produkcji. Gigantowi zapewne przysłużyłaby się także osobowość szefa Porsche. To dzięki niemu sportowa marka osiągnęła status najbardziej rentownej firmy motoryzacyjnej na świecie.

Od współpracy do zakupu

Pierwsze akcje Volkswagena Porsche kupiło dwa lata temu. Wendelin Wiedeking mówił wówczas, że zabezpieczy to koncern z Wolfsburga przed ewentualnym wrogim przejęciem. Porsche systematycznie zwiększało udziały, a na początku roku ogłosiło, że chce mieć pakiet większościowy. Zaoferowało 35,9 mld EUR za minimalną liczbę akcji Volkswagena, która umożliwiłaby mu kontrolę. Propozycja została jednak odrzucona. Wyrok trybunału teraz daje mu na to nową szansę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu