Dzięki systemowi satelitarnego przesyłania danych możliwe jest wysłanie informacji do centrali z oddziału nie posiadającego infrastruktury teleinformatycznej. Powszechność stosowania wygodnej technologii VSAT hamują dwa podstawowe czynniki: niewielka prędkość przesyłu informacji oraz cena.
Sieć naziemnych łączy telekomunikacyjnych jest już dość rozległa. Jednak gdy pojawia się potrzeba transmisji danych z punktu położonego w centrum dużego miasta, to często pojawia się tzw. problem ostatniej mili. Najczęściej rozwiązuje się go za pomocą łączy radiowych. Alternatywnym rozwiązaniem może być jednak połączenie satelitarne, tzw. VSAT. Satelitarna transmisja danych umożliwia m.in. dwukierunkową łączność w sieciach informatycznych przedsiębiorstw, czyli na przykład wymianę i aktualizację danych, kontrolę stanów magazynowych, rozsiew informacji z jednego punktu do wielu stanowisk odbiorczych na potrzeby na przykład szkoleń, wideo-konferencji, informacji o nowych produktach oraz zbieranie danych czy monitorowanie stanu sieci i obiektów firmowych.
— Systemy VSAT dość często wykorzystywane są jako zapasowe. W momencie awarii łącza podstawowego, np. światłowodu, w czasie 2-3 sekund następuje automatyczne przełączenie przesyłania informacji na system satelitarny — tłumaczy Mirosław Hrybacz, zastępca dyrektora Centrum Zarządzania Siecią Bankowego Przedsiębiorstwa Telekomunikacyjnego Telbank.
Podstawową zaletą systemów VSAT jest ich niezawodność.
— Łącza naziemne nie dają gwarancji pełnej dostępności i stałej szybkości transmisji. Duża liczba jednoczesnych użytkowników może zablokować sieć, a transmisja użytkownika o niskim priorytecie dostępu może zostać zablokowana. Natomiast VSAT zapewnia niezakłócony przepływ informacji, choć z dużo mniejszą prędkością — twierdzi Mieczysław Zdyb, menedżer systemu satelitarnego firmy Telenor Satellite Polska.
Wspomniana mniejsza prędkość transmisji wynosi od 9,6 kbit/s, do 128 kbit/s. W praktyce więc przydatność takiego systemu w połączeniach internetowych jest niewielka. Systemy VSAT są za to często wykorzystywane w ruchu bankomatowym, do weryfikacji kart kredytowych i autoryzacji zakupów. Oferowane szybkości przesyłu danych są tam w pełni akceptowalne.
— VSAT niezbyt nadaje się do dostarczania usług internetowych, gdyż oferuje zbyt niską przepustowość. Ze względu na niezbyt długie pakiety wysyłanej informacji przepustowość 128 kbit/s może obsłużyć do stu bankomatów. Natomiast użytkownicy Internetu są przyzwyczajeni do dostępu z prędkością 256 kbit/s, a nawet 1 MB/s — zauważa Zbigniew Wasilewski, dyrektor ds. sprzedaży usług satelitarnych Powszechnej Agencji Informacyjnej Pagi.
Przedstawiciele dostawców usług VSAT przekonują, że zapotrzebowanie na tego typu rozwiązania będzie ciągle się poszerzać. Na razie nowi klienci wciąż jednak pochodzą z sektora finansowego.
— Pozyskujemy nowych klientów. Ostatnio obserwujemy zainteresowanie ze strony banków spółdzielczych chcących wykorzystywać rozwiązania satelitarne w sieci bankomatów i do przesyłu danych między placówkami — mówi Mirosław Hrybacz.
— Kilka lat temu rynek podchodził do tych rozwiązań nieufnie, nowa technologia satelitarna wydawała się potencjalnym klientom zbyt droga. Tymczasem konkurencja wpływa na obniżanie cen. Powstają nowe wersje sprzętowe i software’owe, a pakiet usług się poszerza — twierdzi Zbigniew Wasilewski.
Do ograniczeń w powszechnym stosowaniu technologii satelitarnej przede wszystkim należy zaliczyć wysokie nakłady na realizację przedsięwzięcia. Według cennika Pagi, instalacja każdej stacji VSAT to koszt 700 USD netto (około 2,9 tys. zł), zaś miesięczny abonament za użytkowanie każdej stacji, jeżeli posiada się do 10 terminali, to koszt 460 USD netto (około 1,9 tys. zł). Opłata za każdy 1 MB transmisji powyżej uwzględnionego w abonamencie ryczałtu 30 MB wynosi 6 USD. Telbank za dostęp do portu VSAT z szybkością do 9,6 kbit/s pobiera miesięcznie 995 zł netto. Za prędkość dostępu 19,2 kbit/s klient płaci 1,38 tys. zł netto.
— Koszt usługi jest składową lokalizacji stacji odbiorczych i szerokości dzierżawionego pasma. Za przepustowość 2 MB, porównywalną z oferowanymi przez naziemne sieci teleinformatyczne, trzeba płacić kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Jeżeli w danym miejscu istnieje inna możliwość przesyłu danych niż przez satelitę, to będzie ona z pewnością tańsza — twierdzi Mieczysław Zdyb.
Trzeba jednak sobie jasno powiedzieć, że sieci VSAT mają też jedną zaletę, której nie mają ani sieci światłowodowe, ani radiowe. Z transmisji satelitarnej można korzystać dosłownie wszędzie. Z tego właśnie powodu w Europie Zachodniej technologię VSAT do transferu danych zawierających zamówienia i ilości dostępnego paliwa szeroko wykorzystują sieci stacji benzynowych. Zależnie od konfiguracji, do jednej stacji końcowej VSAT może być dołączonych od 1 do 4 niezależnych użytkowników. Stacja wyposażona jest w cztery porty RS-232, które umożliwiają integrację z naziemną siecią transmisji danych.
— Jeden terminal w jednej lokalizacji umożliwia podłączenie czterech różnych użytkowników. Jest to więc rozwiązanie dobre na przykład dla stojącej na uboczu stacji benzynowej, przy której znajduje się sieciowy sklep i bankomat. Oczywiście jeżeli właścicielem stacji jest jedna firma, możliwe jest połączenie punktów usługowych w sieć lokalną i komunikowanie jej z centralą jako całość — twierdzi Zbigniew Wasilewski.
Oprócz profesjonalnych rozwiązań przesyłania danych przez satelitę istnieją także usługi satelitarne skierowane do domowych użytkowników komputerów. Jedna z nich nosi nazwę SkyWorld easy. Jest to jednokierunkowe satelitarne połączenie internetowe, umożliwiające komunikację z siecią Web z prędkością do 2Mbit/s z wykorzystaniem standardowego połączenia modemowego SDI czy ISDN. Korzystanie z usługi wymaga posiadania anteny satelitarnej oraz karty standardu DVB dostarczanej w pakiecie startowym przez dostawcę usługi. Każdy użytkownik otrzymuje również oprogramowanie, pracujące pod kontrolą systemów Microsoft Windows 9x lub Windows 2000 lub Linux. Program umożliwia także korzystanie z usług sieciowych. Oprócz aplikacji do rozpoczęcia pobierania danych z Internetu potrzebna jest multimedialna karta standardu DVB udostępniająca szerokopasmowe usługi internetowe przez satelitę oraz odbiór cyfrowej telewizji i radia. Proces pobierania informacji inicjuje naziemne połączenie telefoniczne. Kosztem kilku impulsów telefonicznych zużytych na połączenie się z witryną, użytkownik loguje się z pomocą indywidualnego hasła i podaje odnośniki do interesujących go zasobów Internetu. Następnie może się rozłączyć, pozostawiając włączony komputer. Zamówione dane zostaną przesłane na dysk użytkownika drogą satelitarną. Koszt zakupu pakietu z kartą DVB oraz roczny abonament wynosi około 900 zł brutto. Po roku uiszcza się comiesięcznie abonament wysokości około 50 zł.
