- Jeszcze w tym roku, na przełomie października i listopada, ceny mieszkań w Polsce spadną średnio o 5 proc. Jednocześnie spadnie liczba transakcji. Sytuacja zacznie się poprawiać w 2009 roku. Rynek osiągnie wtedy stan równowagi – przewiduje Robert Chojnacki, szef firmy analitycznej RedNet Property Group.
W piątek w Warszawie odbyła się konferencja „Czy to już dno” poświęcona sytuacji na krajowym rynku mieszkaniowym. Przedstawiono optymistyczne prognozy, zwłaszcza dla firm deweloperskich i osób, które planują w najbliższych latach sprzedać swoje nieruchomości.
- W 2010 będziemy mieli boom na krajowym rynku mieszkaniowym. Spadną koszty kredytów, co zwiększy naszą zdolność kredytową. Siła nabywcza Polaków wzrośnie do tego czasu o 26 proc. W 2010 mogą też wzrosnąć koszty budów – przewiduje Chojnacki.
W 2011 roku, według RedNet Property Group, wzrost cen mieszkań może osiągnąć
nawet 12 proc. - Jeżeli zapanuje zbyt duży optymizm to powtórzy się sytuacja
sprzed dwóch lat – powiedział Chojnacki.