W aferze Wagonu SA zeznawał podejrzany Szwajcar

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 23-08-2006, 13:28

W Prokuraturze Okręgowej w Kaliszu rozpoczęły się w środę przesłuchania jednego z czterech podejrzanych o spowodowanie znacznych szkód w majątku Fabryki Wagon SA w Ostrowie Wielkopolskim. Śledztwo w tej sprawie trwa od 2003 r. i nie mogło się zakończyć m.in. z powodu niestawiania się na przesłuchania świadków z zagranicy.

W Prokuraturze Okręgowej w Kaliszu rozpoczęły się w środę przesłuchania jednego z czterech podejrzanych o spowodowanie znacznych szkód w majątku Fabryki Wagon SA w Ostrowie Wielkopolskim. Śledztwo w tej sprawie trwa od 2003 r. i nie mogło się zakończyć m.in. z powodu niestawiania się na przesłuchania świadków z zagranicy.

"Przesłuchiwany był Szwajcar Karl V. W czwartek w prokuraturze mają pojawić się Słowacy Villiam J. i Vladimir K., a na początku września - Emil S. Postanowieniem prokuratury, zawieszone do tej pory postępowanie, zostało podjęte i jest kontynuowane" - poinformował PAP prowadzący śledztwo, Milan Danielewicz.

Słowak Villiam J. i Szwajcar Karl V. dysponują listami żelaznymi, które na ich wniosek wydał w czerwcu Sąd Okręgowy w Kaliszu. Obaj musieli wpłacić kaucje - Słowak 10 tys. zł, a Szwajcar - 70 tys. zł.

Słowacy i Szwajcar byli członkami ścisłego kierownictwa spółki Wagon. Prokuratura podejrzewa ich o spowodowanie co najmniej 11 mln zł strat w majątku ostrowskiej firmy, której akcje kupili w 2002 r. Byli właścicielami tej spółki i zasiadali w jej zarządzie.

Prokuraturze udało się wprawdzie zatrzymać Słowaków w lutym 2003 r., ale sąd postanowił wypuścić ich wtedy na wolność za wynoszącą 4,4 mln zł kaucją. Oddano im wtedy także paszporty.

Według rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Kaliszu Janusza Walczaka, wydanie listów żelaznych stworzyło możliwość przesłuchania podejrzanych i tym samym zakończenia śledztwa. Jego prowadzenie może też ułatwić dokumentacja bankowa uzyskana w Szwajcarii i Słowacji, w ramach międzynarodowej pomocy prawnej.

List żelazny daje gwarancje, iż podejrzany po przyjeździe do Polski nie zostanie aresztowany, do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Dokument ten nakłada jednak obowiązek m.in. stawiennictwa na wezwania sądu i prokuratury. Może być odwołany w przypadku nieprzestrzegania tych obowiązków, a wpłacone wcześniej poręczenie majątkowe ulega wtedy przepadkowi.

W maju ubiegłego roku Wagon kupiła jedna ze spółek w Rudzie Śląskiej.(

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / W aferze Wagonu SA zeznawał podejrzany Szwajcar