Czasem warto wynegocjować lepsze warunki.

Na najwyższe odsetki z lokat mogą liczyć albo nowi klienci, albo osoby mające nadwyżki finansowe ponad te, które ulokowali w banku wcześniej. Trudno jednak co miesiąc, dwa albo trzy zmieniać bank, zwłaszcza jeżeli jest to związane z założeniem kolejnego rachunku osobistego. Wyjściem może być lokata negocjowana, a jeżeli nie ma jej w standardowej ofercie banku, trzeba powalczyć o wyższe procenty na własną rękę. Efektem mogą być wyższe odsetki o 0,5 pkt proc., a czasem nawet o 1 pkt proc. lub więcej.
Nie trzeba być krezusem…
Lokaty negocjowane są indywidualnymi ofertami i zapewniają wyższe oprocentowanie, niż wynikałoby to z zestawień dla zwykłych lokat. Większość wprawdzie jest dostępna od 50 lub 100 tys. zł, ale w Pekao wystarczy: 5 tys. zł, USD, EUR, GBP lub 10 tys. CHF. Lokata może być założona na dogodny termin: od dwóch dni do roku. Trzeba jednak brać pod uwagę, że oprocentowanie standardowych lokat w Pekao nie należy do atrakcyjnych. Wynosi od 1 proc. dla wpłat od miesiąca do pół roku, później stopniowo wzrasta do 2 proc. na depozycie rocznym. W innych bankach minimalne wpłaty na lokaty negocjowane są wyższe, choć i tam nie trzeba być krezusem. W BZ WBK wystarczy 20 tys. zł. Bank ma wyższe wymogi tylko dla lokat walutowych. Wynegocjowanie atrakcyjniejszego oprocentowania rachunku dolarowego i w euro wymaga wpłaty 30 tys. w odpowiedniej walucie, 15 tys. GBP lub 45 tys. CHF. W każdym przypadku termin lokaty jest negocjowany z doradcą w oddziale banku. Lokata jest oprocentowana według stałej stopy procentowej obowiązującej w pierwszym dniu umowy, a jej wysokość zależy od terminu lokaty. Niestety, odnowienie lokaty wymaga ponownego uzgodnienia wszystkich warunków. W Deutsche Banku trzeba dysponować 25 tys. zł, aby negocjować indywidualną wysokość odsetek, ale niższe są wymogi dotyczące wpłat walutowych: 10 tys. EUR, USD, GBP lub CHF. W Nordea Banku, Eurobanku i Banku BPH negocjować wysokość lokat można od 50 tys. zł. Pierwszy z banków przyjmuje także wpłaty w euro i dolarach (jak większość banków), ale — co ważne dla Polaków pracujących w Skandynawii — również w koronach szwedzkich, norweskich i duńskich. W tych przypadkach trzeba wpłacić 20 tys. w wybranej walucie. W Banku BPH oprocentowanie można negocjować od 1 dnia do 24 miesięcy. Wpłaty w euro i dolarach przyjmowane są od 10 tys.
…ale warto mieć więcej
Znacznie wyższe wymagania ma PKO BP. Oferta skierowana jest wyłącznie do klientów korzystających z usług Bankowości Osobistej i Prywatnej, którzy dysponują co najmniej 100 tys. zł. Bank umożliwia nie tylko negocjowanie warunków lokaty, ale również powierzenie inwestowanych oszczędności doradcy bankowemu według wcześniej określonych ustaleń. Wpłaty walutowe wymagają dysponowania 30 tys. USD, EUR, CHF lub GBP. — Kwoty do 100 tys. zł to zwykle dopiero początek prawdziwych negocjacji, ponieważ bankowi doradcy, zwykle za zgodą przełożonych, mogą się poruszać wyłącznie w obszarze z góry ustalonych widełek. Aby wycisnąć z lokaty wyższe odsetki niż te dodatkowe 0,1-0,2 pkt proc., należałoby negocjować z departamentem skarbu, który na co dzień m.in. zarządza płynnością banku, a więc ma realny wpływ na oprocentowanie depozytów. Rozmowy z departamentem skarbu, w zależności od banku, mogą zaczynać się od 200-500 tys. zł, ale można znaleźć na rynku instytucje, w których możliwe jest to dopiero dla lokat na co najmniej 1 mln zł i więcej — podkreśla Michał Sadrak, analityk Open Finance.