Przeciętny Kowalski na rozrywkę wydaje dziesiątą część pensji. Ale ma być lepiej.
Społeczeństwo niechętnie płaci za rozrywkę. Jak wynika z badania instytutu Homo Homini dla Deloitte, dwie trzecie Polaków przeznacza na spędzanie wolnego czasu nie więcej niż 50 zł tygodniowo. Tylko jedna osoba na pięćdziesiąt wydaje więcej niż 200 zł.
— Zarobki Polaków są niskie. Po opłaceniu rachunków i kupnie żywności na przyjemności zostaje niewiele — mówi Piotr Filipiuk, menedżer w dziale konsultingu Deloitte.
W skali kraju wydatki na rozrywkę są jednak znaczące. Eksperci Deloitte szacują, że roczne przychody tego rynku wynoszą 85 mld zł i w najbliższych latach mają dalej dynamicznie rosnąć. W 2015 r. rynek ma urosnąć do 112 mld zł.
— Polska ma bardzo dobre perspektywy. Wielkość rynku rozrywki zależy głównie od wysokości dochodów rozporządzalnych ludności, a te będą rosły u nas dwukrotnie szybciej, niż w Europie Zachodniej — przekonuje Piotr Filipiuk.
Przeciętny Polak na rozrywkę, wypoczynek, hotele i restauracje wydaje 10 proc. dochodów. Brytyjczyk — 25 proc.