Czytasz dzięki

W delegacji bez polisy ani rusz

opublikowano: 23-06-2020, 22:00

Pandemia COVID-19 zmieniła warunki ochrony oferowanej przy wyjazdach za granicę, ale nie wszędzie są one w pełni jasne

Niedawno jeden ze szpitali w USA wystawił gigantyczny rachunek za ponaddwumiesięczne leczenie pacjenta z COVID-19. Liczył on dokładnie 181 stron i opiewał na kwotę 1,1 mln dolarów.

Kolejne państwa otwierają swoje granice, więc liczba podróżnych
rośnie. Jednak zanim wyślemy pracownika za granicę, warto sprawdzić, czy nasza
polisa obejmuje ryzyko zachorowania na COVID-19 u celu podróży.
Zobacz więcej

TURYSTYCZNE POD LUPĄ:

Kolejne państwa otwierają swoje granice, więc liczba podróżnych rośnie. Jednak zanim wyślemy pracownika za granicę, warto sprawdzić, czy nasza polisa obejmuje ryzyko zachorowania na COVID-19 u celu podróży. Fot. Bloomberg

Drogie leczenie

Na szczęście historia zakończyła się szczęśliwie, ponieważ część tych kosztów pokryje ubezpieczyciel, a pozostałą kwotę specjalny fundusz uchwalony przez Kongres USA.

— Pacjent ma się dobrze i nie będzie musiał do końca swojego życia spłacać gigantycznego rachunku. Jednak ta historia pokazuje, że leczenie poza granicami, szczególnie COVID-19, na którą to chorobę nie ma na razie skutecznej terapii, może być bardzo drogie. Dlatego wybierając się w podróż, warto zadbać o odpowiednie ubezpieczenie — radzi Michał Domagalski, ekspert w zakresie ubezpieczeń osobowych w Marsh Polska.

Tym bardziej że kolejne państwa otwierają swoje granice. Wiele osób jeszcze w tym roku wybierze się na zagraniczne wakacje, a pracodawcy coraz częściej będą wysyłać pracowników w delegacje poza Polskę.

— Warto znaleźć takie ubezpieczenie, które będzie obowiązywać w przypadku COVID-19, a jego suma wystarczy na leczenie i transport ubezpieczonego do Polski — mówi Michał Domagalski.

Dodaje, że każdy ubezpieczyciel samodzielnie reguluje kwestię wyłączeń w jego warunkach (OWU), ale w polisach turystycznych indywidualnych przeważa generalny i bezwarunkowy brak ochrony dla zdarzeń, do których doszło w wyniku epidemii albo pandemii. Przy tym taki stan muszą ogłosić służby danego kraju lub Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Ponadto często ubezpieczyciele wyłączają też z ochrony obszary, do których Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) odradza podróże.

— Ubezpieczyciele, którzy obejmują ochroną takie sytuacje, są w mniejszości. Lepiej jest w polisach dla firm i delegowanych pracowników, bo w tym przypadku lista podmiotów oferujących pokrycie kosztów wynikających ze zdarzeń związanych z epidemią czy pandemią jest znacznie dłuższa. Mimo to warto dokładnie zweryfikować aktualne oferty ubezpieczycieli, ponieważ już wiemy, że jedno z towarzystw w ostatnim czasie wprowadziło do swoich OWU wyłączenie odpowiedzialności za skutki epidemii lub pandemii — tłumaczy Marek Domagalski.

Ponadto, jak przestrzega prof. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy, ubezpieczyciele często nie wprowadzają rozróżnienia na epidemię i pandemię w zapisach umów, ale niektórzy wyłączają pandemię, a obejmują ochroną epidemię. Zdarza się też, że zarówno w przypadku jednego, jak i drugiego stanu będziemy chronieni polisą, o ile ogłoszenie któregoś z nich nastąpi już po zakupie ubezpieczenia.

— Jeszcze jeden zapis, na który warto zwrócić uwagę, to ten wyłączający odpowiedzialnośćubezpieczyciela w warunkach stanu wyjątkowego, który aktualnie może obowiązywać w niektórych krajach w związku z pandemią — zwraca uwagę Michał Grabowski, dyrektor generalny Operon Ubezpieczenia.

Jednak ostatnio więcej firm włącza do ochrony zdarzenia związane z COVID-19.

— Bez ubezpieczenia tego głównego ryzyka polisa turystyczna nie ma przecież dzisiaj sensu — zwraca uwagę Michał Grabowski.

— Obserwujemy, że ubezpieczyciele szybko dostosowują się do nowej sytuacji i kolejne towarzystwa obejmują ochroną zachorowania na COVID-19 — przyznaje Robert Pelczar, menedżer produktu w Rankomacie.

Dodaje on, że zanim zdecydujemy się na konkretną polisę, warto poprosić o interpretację niejasnych zapisów i dopytać chociażby, czy stan wyjątkowy lub zagrożenie wywołane przez epidemię są objęte ochroną.

— Kwestią otwartą wciąż pozostają koszty kwarantanny, czyli sytuacja, kiedy na przykład chory zostanie zdiagnozowany jako nosiciel, nie zachoruje, ale będzie musiał zostać dłużej na przymusowych wakacjach, oraz inne rodzaje ryzyka związane z pandemią. Myślę jednak, że rynek dostosuje się do sytuacji, a ubezpieczyciele będę chcieli zaoferować zakres adekwatny do zagrożenia — mówi Michał Grabowski.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Zachować czujność

Spośród oferowanych przez Rankomat ubezpieczycieli obecnie ochrony w przypadku zachorowania na koronawirusa udzielają Generali i Proama, gdzie wyłączenie dotyczące epidemii nie ma zastosowania. Z kolei Axa Assistance i Signal Iduna wprowadziły zmiany w OWU, włączające do zakresu odpowiedzialności zakażenie COVID-19.

— Dostępna na naszej stronie oferta wymienionych powyżej ubezpieczycieli nie zawiera specjalnych ograniczeń związanych z zachorowaniem na koronawirusa. Ubezpieczenie obejmuje leczenie ambulatoryjne, szpitalne oraz transport medyczny do kraju — mówi Robert Pelczar.

— Nasze polisy turystyczne nigdy nie wyłączały ryzyka pandemii. Chronią więc na wypadek zarażenia się wirusem podczas pobytu za granicą. COVID-19 jest traktowany jak każde inne nagłe zachorowanie — mówi Magdalena Oszczak, menedżer ds. oceny ryzyka w Axie.

Za granicę można też obecnie jechać z polisą Warty. Ubezpieczyciel pokryje koszty leczenia w razie zachorowania na koronawirusa podczas podróży zagranicznej bez względu na to, czy pandemia została ogłoszona czy nie. Do nowych warunków swoją ofertę dostosował też Colonnade.

— Wprowadziliśmy w polisach biznesowych ryzyko zdarzeń związanych z COVID-19. Polisa działa mimo ogłoszonego stanu epidemii lub pandemii w kraju, do którego ubezpieczony się udaje — mówi Urszula Szwarc, szef sprzedaży konsumenckiej w Colonnade.

— Obecnie, zgodnie z moją wiedzą, wyłączenie generalne pandemii stosuje między innymi Allianz. Jednak trzeba to weryfikować na bieżąco, wyjątki często zależą od produktu danego ubezpieczyciela i kanału sprzedaży. Właściwie każdy duży ubezpieczyciel ma wiele wariantów ubezpieczeń kosztów leczenia za granicą, które różnią się zakresem. Dlatego trzeba każdorazowo sprawdzać to w OWU i ewentualnie poprosić pośrednika, żeby dodatkowo potwierdził nam na przykład w e-mailu, że dane ubezpieczenie zadziała w razie zachorowania na COVID-19 — podkreśla Michał Grabowski.

Procedury

Przy tym ubezpieczenia podróżne dla biznesu nie różnią się znacząco od polis dla klientów detalicznych.

— Te pierwsze mogą być jednak indywidualnie negocjowane. Dla firm częściej stosuje się polisy roczne z określoną liczbą osobodni do wykorzystania w czasie trwania umowy. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie trzeba zawierać ubezpieczenia dla każdego pracownika przy każdym wyjeździe z osobna — mówi Robert Pelczar.

Jeśli zdarzy nam się zachorować za granicą, trzeba niezwłocznie skontaktować się z ubezpieczycielem.

— Wskażemy wtedy placówkę medyczną, gdzie zostanie udzielona pomoc i ewentualnie podjęte dalsze kroki, jeśli lekarz prowadzący stwierdzi, że konieczna jest dalsza diagnostyka ze względu na występujące objawy. W przypadku budzącym podejrzenie lekarz na miejscu zdecyduje, co dalej. Może to być postanowienie o natychmiastowym transporcie do wytypowanego oddziału zakaźnego. Przy czym zawsze będzie się on przede wszystkim kierować instrukcjami wydanymi przez lokalne władze — mówi Magdalena Oszczak.

Dodaje, że ewentualna repatriacja ze względów medycznych będzie możliwa po całkowitym wyleczeniu i przejściu kwarantanny, zgodnie z aktualnymi zaleceniami służb medyczno-sanitarnych danego kraju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane