W drodze na wakacje

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2003-06-02 00:00

W Ameryce rozpoczyna się właśnie sezon urlopowy, który z reguły przekłada się na gwałtowny wzrost popytu na benzynę. To w połączeniu z topniejącymi zapasami może na kolejnych sesjach przesądzać o wzroście cen ropy.

Rynek paliw jest wyjątkowo czuły na informacje o niedoborach paliw w magazynach. Wystarczył komunikat amerykańskiego departamentu energii o niespodziewanym spadku rezerw o 3,4 mln baryłek, by ceny ropy nagle zaczęły rosnąć. Impuls był tym silniejszy, że analitycy zakładali wzrost zapasów o 200-600 tys. baryłek.

Teraz specjaliści uważają, że rezerwy tego paliwa mogą się jeszcze skurczyć w III kwartale, bo wciąż rośnie zapotrzebowanie na benzynę. Wzrosły za to zapasy ropy o 1,1 mln baryłek do 286,2 mln. Są one jednak o 10 proc. niższe niż przed rokiem. W piątek notowania ropy na giełdzie paliw NYMEX w transakcjach elektronicznych na lipiec przekroczyły poziom 29 dolarów za baryłkę.