W energetyce idzie ocieplenie

Ewa Bednarz
opublikowano: 2013-11-19 07:50

Czas na ofertę Energi nie mógł być lepszy, bo branża, po okresie smuty, zaczyna być coraz lepiej postrzegana przez inwestorów.

WIG-Energia zyskał od załamania w pierwszych dniach września 17,6 proc., dorównując głównemu indeksowi i bijąc o 2 pkt proc. WIG20. Zbiegło się to z odbiciem na całym rynku, ale też z wyhamowaniem negatywnych tendencji w branży. Na początku września Dariusz Lubera, prezes Tauronu, poinformował, że zużycie prądu jeszcze nie rośnie, ale w tym roku nie widzi już potencjału do spadku. Spodziewa się też odbicia w końcówce roku i powolnego trendu wzrostowego w przyszłym roku.

FOT. Tomasz Raś
FOT. Tomasz Raś
None
None

Agnieszka Głośniewska, rzecznik prasowy URE, również przyznaje, że na rynku hurtowym energii ceny są niższe niż w ubiegłych latach, ale jednocześnie podkreśla, że urząd zauważa pierwsze sygnały, które mogą świadczyć o wzroście cen w przyszłości. Wszystko będzie zależało od stopnia przyspieszenia wzrostu gospodarczego.

Wbrew czarnym prognozom

Wcześniejsze załamanie sektora było spowodowane spadającymi cenami energii elektrycznej.

Odbiło się to w dużym stopniu na wynikach PGE, która jako największy producent energii zdecydowaną większość zysku wypracowuje z jej wytwarzania. Prognozy też nie były dotychczasnajlepsze. Analitycy szacowali, że energia elektryczna nie tylko nie będzie drożeć jeszcze przez kilka lat, ale nawet stanieje. Tymczasem wyniki PGE, Tauronu i Enei za trzeci kwartał pozytywnie zaskoczyły rynek.

Zysk PGE okazał się o ponad 17 proc. wyższy od konsensu rynkowego, Tauronu o ponad 18 proc., a Enei o ponad 20 proc. Umocniło to wzrost kursów wszystkich trzech firm. Od pierwszych dni września spółki zyskały odpowiednio 19, 22 i 7,2 proc., a dzięki największemu udziałowi w portfelu WIG-Energia dwóch pierwszych, skutecznie wzmocniły również notowania indeksu.

Wcześniejszym symptomem poprawy była już opublikowana pod koniec sierpnia informacja o zwiększeniu wolumenu sprzedaży energii o 17,4 proc. przez PAK. Notowania spółki zaraz po ogłoszeniu raportu również się poprawiły. Dzisiaj są prawie 14 proc. wyżej.

Bliżej inwestycji

Wyceny spółek wspierają informacje o dalszych planach i kontraktach. PGE uruchomi w PGE Dystrybucji program optymalizacji i restrukturyzacji zarządzania wydatkami inwestycyjnymi i operacyjnymi, co w przyszłości wpłynie na wzrost efektywności. Pojawiły się też kolejne trzy oferty na budowę nowego bloku w Elektrowni Turów.

Z informacji Reutersa wynika, że najtańszą złożył Shanghai Electric — 3,09 mld zł brutto. To znacznie mniej, niż na początku roku proponowało konsorcjum Alstom Power oraz konsorcjum Hitachi i Budimex. Pierwsza z firm chciała za budowę nowego bloku opalanego węglem brunatnym 4,7 mld zł, a konsorcjum 200 mln zł więcej. PGE przeznaczało wtedy na inwestycję 2,5 mld zł, teraz podniosło stawkę do 2,8 mld zł. To wciąż za mało wobec napływających ofert, ale niewiele mniej, niż żąda Shanghai Electric, analitycy nie wykluczają więc, że może dojść do porozumienia.

Wcześniej, bo pod koniec października, doszło do porozumienia w sprawie kluczowego dla polskiej energetyki projektu — budowy dwóch bloków energetycznych w elektrowni Opole. PGE może też zacząć zarabiać na odpadach komunalnych, które zaczęły wymagać odmiennego traktowania i przetwarzania — potrzebne są więc specjalne spalarnie. Do budowy jednej z nich przymierza się właśnie PGE a rynek jest duży. W Polsce termicznie przetwarza się tylko 0,5 proc. odpadów.

Optymistyczne plany

Nowe plany ma też Enea. W strategii przyjętej na lata 2014-20 zakłada zwiększenie mocy wytwórczych, inwestycje w dystrybucję i poprawę marż na sprzedaży oraz obrocie hurtowym. Nakłady inwestycyjne mają sięgnąć 20 mld zł. Na przekór rekomendacjom analityków coraz więcej wskazuje więc na to, że giełdowa energetyka najgorsze ma już za sobą.