W Erze nikt nie jest pewny posady

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2011-03-15 12:29

Reorganizacja zatrudnienia w telekomie ułatwia pracę łowcom głów. "Ludzie, którzy od kilkunastu lat pracowali razem i zżyli się ze sobą, stali się wrogami. Atmosfera jest taka, że można ze spółki "wyjąć" każdego" - usłyszał PB.

Polska Telefonia Cyfrowa (PTC) próbowała zaciskać w ubiegłym roku pasa, co widać było w poprawie EBITDA. Oznaczało to też reorganizację wśród pracowników. "Struktura organizacyjna PTC uległa zmianom: zlikwidowane zostały te jednostki organizacyjne, których zadania realizowane powinny być przez inne, jak również pojawiły się nowe - powstałe z połączenia istniejących funkcji lub tworzone w związku z nowymi projektami i zadaniami" - czytamy w przesłanym do "PB" przez biuro prasowe operatora sieci Era komentarzu.

W Erze nie dzieje się dobrze, jeśli chodzi o stabilizację zatrudnienia.
W Erze nie dzieje się dobrze, jeśli chodzi o stabilizację zatrudnienia.
None
None

Lista odejść

Z informacji "PB" wynika, że restrukturyzacja dotknęła najpierw działu techniki, a potem sprzedaży i marketingu, czyli dwóch kluczowych obszarów każdego operatora. Teraz podobno zmiany zachodzą w finansach i dziale HR. Kontrowersje dotyczą sposobu przeprowadzania zmian na szczeblu kadry menedżerskiej.

- Został przeprowadzony nabór na stanowiska osób, które aktualnie pracowały w firmie. Jak ktoś zapytał, dlaczego na jego stanowisko jest przeprowadzana rekrutacja, skoro nie ma zastrzeżeń do jego pracy, usłyszał: "To już nie jest twoje stanowisko" - usłyszeliśmy u osoby zbliżonej do PTC.

W ostatnich miesiącach odeszli m.in. szef IT, szef biura obsługi klienta czy zastępca szefa ds. technicznych.
"Aplikacje wszystkich kandydatów analizowane były pod kątem spełniania kryteriów określonych w ogłoszeniu rekrutacyjnym, a osoby najlepiej dopasowane do wymogów danego stanowiska objęte były oceną kompetencji. Ostateczny wybór kandydatów dokonywany był w oparciu o zaprezentowaną przez nich koncepcję biznesową w danym obszarze" - ripostuje biuro prasowe PTC.

Szansa dla headhuntera

Efektem zmian było zmniejszenie zatrudnienia o 3 proc, ale cały czas spółka komunikowała pracownikom, że to nie o cięcia chodzi.

- Miało to spowodować, by pracownicy niższego szczebla poczuli się bezpieczni, że nie stracą nagle stanowisk - mówi jeden z naszych rozmówców.

- Efekt całej sprawy jest taki, że ludzie, którzy od kilkunastu lat pracowali razem i zżyli się ze sobą, stali się wrogami. Atmosfera w firmie jest taka, że można ze spółki "wyjąć" każdego, więc na przykład nowy właściciel Polkomtela nie powinien mieć problemów ze znalezieniem kadr - mówi inne źródło.

"W minionym roku faktycznie obserwowaliśmy spadek nastrojów naszych pracowników (.) Obecnie zauważamy jednak wyraźny trend rosnący we wszystkich wskaźnikach ich zadowolenia" - napisało PTC w piśmie do "PB".

Są też głosy, że ta operacja może spółce wyjść na dobre.

- Trudno mówić o efektywności menedżera, który w spółce miał przez kilkanaście lat ciepłą posadkę. Taki wstrząs może spowodować, że pracownicy będą bardziej się starać - mówi menedżer jednego z konkurentów PTC.

Dopiero się zacznie?

Na rynku i wśród pracowników operatora dość często słychać obawy, że ostatnia restrukturyzacja to tylko wstęp do prawdziwej reorganizacji związanej z dostosowaniem organizacji do struktur Deutsche Telekom po przejęciu przez niego pełnej kontroli nad operatorem sieci Era. "Obecnie w obszarach, które już podlegały zmianom organizacyjnym, nie planujemy kolejnych zmian, wynikających z integracją z naszym udziałowcem" - twierdzi biuro prasowe PTC.