Cena gazu ziemnego osiągnęła w poniedziałek ekwiwalent 100 USD za baryłkę. Dochodziła w poniedziałek do 58,75 EUR za 1 MWh i była najwyższa od 2 lat. Obecnie kurs gazu z marcowych kontraktów rośnie o 3,6 proc. do 57,75 EUR. Gaz drożeje z powodu szybkiego zmniejszania się zapasów w europejskich magazynach „błękitnego paliwa”.
Gaz jest już o 28 proc. droższy niż miesiąc temu. Wzrost ceny zwiększa prawdopodobieństwo większego przechodzenia z gazu na produkty naftowe jak diesel gdzie jest to możliwe w gospodarce.
- Już zaobserwowaliśmy zwiększoną zamianę gazu na olej opałowy, a następna będzie zamiana gazu na olej napędowy – powiedział Eugene Lindell, szef działu produktów rafinowanych w firmie doradczej FGE. - To jeden z filarów obecnej siły diesla – dodał.
Bloomberg przypomina, że w kryzysowym 2022 roku wzrost ceny gazu doprowadził do przechodzenia na diesla w Europie oraz poza nią. Drogi gaz wpływa również na działalność rafinerii, potencjalnie zwiększając koszt produkcji diesla.
FGE oczekuje obecnie, że przechodzenie w Europie zwiększy popyt na diesla i podobne paliwa o mniej niż 100 tys. baryłek dziennie. To niewielki ułamek całkowitej konsumpcji w regionie. Przechodzenie na inne paliwa nastąpi jednak prawdopodobnie również w Azji, która konkuruje z Europą o skroplony gaz ziemny (LNG).
- Europa i Azja będą skłaniać się ku większej konsumpcji ropy i węgla, jeśli tylko będą mogły to zrobić – napisał SEB AB w raporcie.
