Rozpoczęcie tygodnia na europejskich rynkach akcji było dość nerwowe.
Inwestorzy wahali się co zrobić po rekordowej wyprzedaży na amerykańskich
rynkach w piątek. Ostatecznie giełda we Frankfurcie kończyła dzień 0,2 proc.
wzrostem. W Paryżu giełda wzrosła o mniej niż 0,1 proc. W Londynie sesja
zakończyła się 0,5 proc. zniżką. Z 18 indeksów branżowych spadła wartość 14.
Najmocniej poszedł w dół wskaźnik spółek budowlanych i producentów materiałów
budowlanych (1,9 proc.) i banków (1,9 proc.). Wśród rosnących, najmocniej
zyskały wskaźniki spółek naftowych (1,9 proc.) i użyteczności publicznej.
W
grupie najmocniej przecenionych spółek znalazł się UBS. W prasie pojawiły się
spekulacje, według których największy europejski bank zanotuje prawie 4 mld USD
straty w drugim kwartale. Spadły także mocno notowania brytyjskiego HBOS.
MD
W Europie nerwowo, ale bez paniki
Największe europejskie giełdy zakończyły sesje mieszanymi wynikami. Paneuropejski DJ Stoxx 600 tracił na zamknięciu 0,5 proc.