Trwa dramatyczna wyprzedaż akcji na giełdach europejskich. Główne indeksy zdołały ustabilizować się na poziomie 4-5 proc. poniżej wczorajszego zamknięcia. Inwestorzy sprzedają akcje nie patrząc na sektor i fundamenty. Z nadchodzącą recesją wszyscy zdołali już się pogodzić, ale górę bierze obawa przed konfliktem na Środkowym Wschodzie.
Spadają kursy ubezpieczycieli. We Frankfurcie indeks DAX ciągną w dół papiery Allianz, który wypłaci 1 mld EUR w związku z zamachami na USA. Spadki nie omijają także reasekuratorów. Munich Re podwoił szacunek odszkodowań związanych z wypadkami w USA do 2,1 mld EUR. Ostro w dół idzie także wycena Swiss Re i francuskiej AXA.
Po kilkunastoprocentowych spadkach linii lotniczych w czwartek, ich udziałowcy nadal tracą. Lufthansa obiecała, że zrobi wszystko, by uniknąć straty operacyjnej w tym roku.
Trzecią sesję z rzędu tracą akcje spółek paliwowych. Wyniki finansowe BP, Total Fina Elf czy Shella z pewnością ucierpią z powodu spowolnienia gospodarczego, spadku podróży lotniczych i mniejszej ceny surowców.
Inwestorzy obawiają się także o losy sektora bankowego. Część z nich będzie musiała utworzyć spore rezerwy na należności od stojącej w trudnej sytuacji spółek. Ostro zniżkują notowania m.in. Barcleys, Societe Generale i Commerzbanku.
ONO