W fabrykach aut hula wiatr

opublikowano: 16-07-2020, 22:00

Malejący popyt na nowe samochody i wywołane pandemią przestoje drastycznie odbiły się na wynikach polskich fabryk.

Z danych zebranych przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar wynika, że w pierwszym półroczu 2020 z taśm największego w naszym kraju producenta aut — spółki Volkswagen Poznań — zjechało tylko nieco ponad 102 tys. samochodów. To aż o blisko 48 tys. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, co oznacza spadek o niemal 32 proc. Fabryki VW nie pracowały przez ponad miesiąc (od 20 marca do 27 kwietnia 2020 r. ), w wyniku czego w ciągu półrocza udało się wyprodukować: 62,5 tys. szt. modelu caddy (spadek r/r o 24,6 proc.), 23,1 tys. crafterów (-42 proc.), 9,6 tys. transporterów (-48,2 proc.) oraz niespełna 6,9 tys. aut MAN TGE i e-TGE (-23,3 proc.).

Przypomnijmy, że od kilku lat produkcja w polskich zakładach VW nieprzerwanie rosła. W 2106 r. z taśm zjechało 185,6 tys. aut, a w ubiegłym roku ponad 266 tys. Przedstawiciele firmy nie prognozują, ile samochodów zostanie wyprodukowanych w tym roku — przyznają tylko, że mniej niż w 2019 r. Pandemia nie oszczędziła również drugiego co do wielkości producenta aut w Polsce, czyli FCA Poland. W jego polskich zakładach tpowstają: fiat 500, abarth i lancia ypsilon. Fabryka wstrzymała produkcję 16 marca, a wznowiła ją 16 czerwca. Trzymiesięczna przerwa zaowocowała spadkiem produkcji w pierwszym półroczu o niemal 53,3 proc. Z taśm zjechało 67,9 tys. aut, czyli o ponad 77,3 tys. mniej niż rok wcześniej. W opinii przedstawicieli Samaru kryzys wywołany koronawirusem zapewne pogłębi trwający od kilku lat (z przerwami) spadek produkcji w zakładach FCA. W 2016 r. taśmę opuściło 273,8 tys. aut, w roku ubiegłym już tylko 263,2 tys.

— Przyszłość tyskiej fabryki może w dużej mierze zależeć od ostatecznych ustaleń dotyczących planowanej na przełom 2020 i 2021 r. fuzji koncernu FCA z grupą PSA — zaznacza Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

Opel Manufacturing Poland od kilku lat nie udziela informacji o wielkości produkcji w poszczególnych miesiącach. Można jednak przypuszczać, że spadek produkcji wywołany pandemią koronawirusa jest duży. Przerwa w pracy fabryki trwała od 18 marca do 8 czerwca 2020 r., a produkcja w Gliwicach, gdzie powstaje opel astra, spada od kilku lat. O ile w 2016 r. z taśm montażowych zakładu wyjechało 201,2 tys. samochodów, o tyle w ubiegłym roku już tylko 92,5 tys. Na wyniki polskich zakładów ma wpływ kondycja branży motoryzacyjnej w całej UE i Wielkiej Brytanii. Jest dramatyczna — tylko do początku czerwca koncerny zmniejszyły produkcję o 2,5 mln pojazdów, drastycznie spadł też popyt.

Uczestnicy spotkania liderów sektora motoryzacyjnego, zorganizowanego przez DNB Bank Polska, są zgodni: branżę czekają duże zmiany. Już na przełomie marca i kwietnia praktycznie wszyscy europejscy producenci samochodów wstrzymali prace, a dostawcy części walczyli o zachowanie płynności finansowej. Europa odnotowuje też drastyczny spadek liczby rejestracji nowych samochodów. Pierwsze półrocze 2020 zakończyło się w UE spadkiem o ponad 38 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r. ACEA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów) prognozuje, że w całym 2020 r. sprzedaż aut spadnie o 25 proc., co oznacza, że na drogi wyjedzie o 3 mln aut osobowych mniej niż w 2019 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane