Wsparciem są korzystne prognozy wzrostu gospodarczego w Polsce. W przeszłości przyspieszenie dynamiki PKB miało bardzo pozytywny wpływ na wyniki przedsiębiorstw, a zwłaszcza segmentu małych i średnich spółek. Największą wrażliwość na lepszą koniunkturę mają firmy z szeroko pojętą ekspozycją na konsumenta.
Przyrost zatrudnienia, rosnące płace oraz niska inflacja składają się na najszybsze od ośmiu lat tempo wzrostu realnego funduszu płac. Przekłada się to na większą zdolność zakupową Polaków, co oznacza wyższe wydatki zarówno na dobra trwałe, takie jak AGD, samochody, czy mieszkania, jak również dobra konsumpcyjne — od żywności, przez odzież i obuwie, po wyjścia do restauracji i podróże. Wiele spółek na tym korzysta, np. sieci detaliczne, spółki gastronomiczne, biura podróży, producenci sprzętu i ich dostawcy, ale również windykatorzy.
Coraz bardziej przychylnym okiem można spoglądać też na banki. Większość złych informacji wydaje się być już w cenach, a zmieniające się sondaże wyborcze mogą przynieść pozytywne niespodzianki, przez co relacja zysku do ryzyka znacznie się poprawiła. W krótkim terminie czynnikiem sprzyjającym zwyżkom na giełdzie mogą być spodziewane dobre wyniki za pierwsze półrocze. Moim zdaniem, wyceny akcji na polskim rynku są umiarkowane i dają potencjał na przynajmniej kilkuprocentowy zysk do końca roku. © Ⓟ
TOMASZ MANOWIEC, zarządzający funduszami Noble Funds TFI