W. Kruk popisuje się wynikami

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2007-02-09 00:00

W. Kruk wypłaci dywidendę, i to dwa razy wyższą niż przed rokiem. A co? I rosnąć nadal też zamierza. A jak?

W. Kruk wypłaci dywidendę, i to dwa razy wyższą niż przed rokiem. A co? I rosnąć nadal też zamierza. A jak?

W. Kruk, który kilka razy w ubiegłym roku podnosił prognozy, ostatecznie zarobił 11,3 mln zł. Prawie dwa razy więcej niż w 2005 r.

— Pod koniec roku podnieśliśmy prognozę zysku do 10 mln zł. Ale czwarty kwartał był tak dobry, że przerósł nasze oczekiwania — komentuje Jan Rosochowicz, prezes W. Kruk.

Podkreśla, wzrost przychodów, który wprawdzie procentowo wyniósł tylko 9 proc. — do 131,5 mln zł, ale w tym roku nie było żadnych wydarzeń jednorazowych. Znaczne przyrosty osiągnęły salony W. Kruka, w których sprzedaż średnio w całym roku wzrosła o 15 proc., ale w samym czwartym kwartale w porównaniu z takim samym okresem 2005 r. aż o 27 proc. i Deni Cler (DC) —wzrost sprzedaży o 14 proc. Wojciech Kruk, główny właściciel firmy, powiedział, że rada zdecydowała o przekształceniu DC w spółkę akcyjną. W jakim celu? Tego nie ujawnił.

Szefowie grupy podkreślają, że rynek uwierzył w restrukturyzację. Widać to po kapitalizacji rynkowej, która na koniec 2005 r. wynosiła 58 mln zł, na koniec ubiegłego — 220 mln zł, a teraz już ponad 300 mln zł.

— Wkrótce możemy stać się atrakcyjną spółką dla różnego typu funduszy, które zaczynają inwestycje od firm z kapitalizacją powyżej 100 mln USD —podkreśla Jan Rosochowicz.

Dodatkową zachętą dla inwestorów ma być dywidenda.

— Rekomendujemy wypłatę 3,4 mln zł w postaci dywidendy, czyli po 2 zł na akcję — mówi Jan Rosochowicz.

W 2006 r. W. Kruk pierwszy raz płacił akcjonariuszom, ale było to o połowę mniej.

W tym roku grupa chce pobić ubiegłoroczny wynik netto o 24 proc. — wzrost do 14 mln zł. Przychody natomiast mają się zwiększyć o 20 proc. — do 157,8 mln zł.