- Byłbym ostrożny w stosunku do niemieckich obligacji, ponieważ jest tylko kilka scenariuszy, w których może to dobrze się skończyć. Niemcy stanowią dla mnie ryzyko kredytowe. Nie jest to atrakcyjny rynek – powiedział Gross.
Niemcy mają największy udział w europejskim pakiecie pomocowym dla Grecji, więc załamanie się gospodarki tego kraju i ewentualnie jego wyjście ze strefy euro odbiłoby się mocno na administracji kanclerz Angeli Merkel.
Choć niemieckie obligacji bardzo zyskały na europejskim kryzysie, dzięki czemu rentowności dwuletnich papierów spadły w tym miesiącu poniżej zera, to zdaniem Grossa nie mają już przestrzeni dla dalszych wzrostów, oprócz scenariusza, w którym Niemcy wystąpiłyby ze strefy euro.
