Wzrostowy trend inflacji oraz silny rynek pracy sugerują, że podwyżki stóp mogą się zacząć szybciej niż zakładały poprzednie prognozy FOMC. Pod presją, ze względu na wzrost rentowności, znajdują się spółki technologiczne. Nasdaq zakończył wczorajszą sesję na 0.5% minusie, podczas gdy przemysłowy Dow Jones zyskał dokładnie tyle samo. Gorzej ze względu na niekorzystny rozwój sytuacji epidemiologicznej wyglądają europejskie parkiety. Dax osunął się poniżej wsparcia na 16000 pkt.
Dziś w kalendarium przed południem uwagę należy zwrócić na indeks Ifo obrazujący koniunkturę w Niemczech w mijającym miesiącu, gdy 4 fala pandemii rozwija się. Wczorajsze wstępne dane PMI za listopad sugerują, że tempo poprawy koniunktury utrzymuje się na wysokim poziomie.
Dolar pozostaje na rocznych szczytach, a kurs EURUSD jest blisko 1.1230. Kluczowy dla dalszego rozwoju sytuacji nie tylko na rynku walutowym będzie odbiór dzisiejszych minutek z ostatniego posiedzenia Fed.
Na rynku walutowym traci na wartości dolar nowozelandzki, a kurs NZDUSD spada na bisko 2-miesięczne minima w okolicach 0.69. To po oczekiwanej i wycenianej przez rynek podwyżce stóp procentowych o 0.25% przez Bank Rezerwy Nowej Zelandii. To druga podwyżka od września, a z prognoz RBNZ wynika, że poziom stóp ma wzrosnąć do 2.00% przed końcem 2022 roku. Po dzisiejszej decyzji jest to 0.75%. Przecena NZD jest wynikiem tego, że niektórzy zakładali możliwość bardziej agresywnej podwyżki o 50 punktów bazowych.
Notowania ropy kontynuują odbicie, a baryłka WTI wraca powyżej 78 USD, co sugeruje, że interwencja największych gospodarek przez uwolnienie części rezerw została już wyceniona przez rynek. Kluczowy dla średnioterminowych perspektyw pozostaje popyt, a ten jest cały czas silny, na co jednoznacznie wskazywały dane PMI. Wczorajszy raport API dotyczący stanów magazynowych paliw wskazał nieoczekiwanie na wzrost zapasów ropy o 2.3 mln baryłek. Oficjalne dane dziś tradycyjnie o 16:30.
Złoto przez silnego dolara i wzrost oczekiwań na działania ze strony amerykańskiej Rezerwy Federalnej zepchnięte zostało poniżej 1800 USD za uncję. Głównym zagrożeniem dla notowań żółtego metalu pozostaje zatem dalsza aprecjacja dolara i jastrzębi odbiór dzisiejszych minutek.