W oczekiwaniu na szczyt inflacji

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Nie będzie żadną przesadą stwierdzenie, że zakończone niedawno pierwsze półrocze było jednym z najsłabszych, jeśli nawet nie najsłabszym, we współczesnej historii polskiego rynku finansowego. Z jednej strony WIG przeżył pierwsze sześć miesięcy roku najgorsze od 2008 r., a z drugiej indeks obligacji skarbowych TBSP tak słabego półrocza nie odnotował jeszcze nigdy w swej historii.

Zgodnie z zasadą, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, przecena krajowych aktywów doprowadziła do silnego uatrakcyjnienia ich wycen. Polskie akcje skończyły burzliwe półrocze ze wskaźnikiem ceny do prognozowanych zysków nieco powyżej 7 i z ceną do wartości księgowej poniżej 1, podczas gdy w końcu października ubiegłego roku – gdy WIG po raz ostatni był w okolicy szczytu hossy – wskaźniki te wynosiły odpowiednio ok. 13 oraz 1,48.

W oczekiwaniu na szczyt inflacji

  • Materiał zewnętrzny
opublikowano: 12-07-2022, 14:43
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Nie będzie żadną przesadą stwierdzenie, że zakończone niedawno pierwsze półrocze było jednym z najsłabszych, jeśli nawet nie najsłabszym, we współczesnej historii polskiego rynku finansowego. Z jednej strony WIG przeżył pierwsze sześć miesięcy roku najgorsze od 2008 r., a z drugiej indeks obligacji skarbowych TBSP tak słabego półrocza nie odnotował jeszcze nigdy w swej historii.

Zgodnie z zasadą, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, przecena krajowych aktywów doprowadziła do silnego uatrakcyjnienia ich wycen. Polskie akcje skończyły burzliwe półrocze ze wskaźnikiem ceny do prognozowanych zysków nieco powyżej 7 i z ceną do wartości księgowej poniżej 1, podczas gdy w końcu października ubiegłego roku – gdy WIG po raz ostatni był w okolicy szczytu hossy – wskaźniki te wynosiły odpowiednio ok. 13 oraz 1,48.

Rentowność benchmarkowych obligacji 10-letnich o stałym oprocentowaniu w porównaniu z początkiem roku uległa podwojeniu i wynosi obecnie ok. 6,6 proc.

Jakie są perspektywy na drugie półrocze? Dla obligacji stałokuponowych wymarzoną sytuacją byłoby stopniowe schodzenie wskaźnika inflacji ze szczytu, które pozwoliłoby Radzie Polityki Pieniężnej na wstrzymanie się z kolejnymi podwyżkami stóp procentowych. Taki scenariusz zaczyna stawać się bardziej realny wraz z przeceną części surowców (np. metali przemysłowych) na globalnych rynkach i pierwszymi oznakami schładzania popytu w krajowej gospodarce (załamanie w kredytach hipotecznych). Ale ciągle nie wszystkie surowce chcą współpracować – największym ryzykiem pozostają wyśrubowane notowania ropy naftowej, a przede wszystkim gazu ziemnego w Europie, który ewidentnie stał się bronią polityczną Moskwy.

To, co mogłoby zacząć pomagać obligacjom – perspektywa głębokiego spowolnienia gospodarczego lub nawet recesji – tworzy jednocześnie cały czas presję na rynek akcji, choć można się pocieszać, że przynajmniej część tych zagrożeń została już zdyskontowana. Okazja z prawdziwego zdarzenia mogłaby się pojawić wraz z gołębią kapitulacją głównych banków centralnych, np. amerykańskiego Fedu, który na razie jednak podnosi stopy i odsysa płynność z systemu finansowego, redukując swój bilans.

Reasumując, po niezwykle burzliwym pierwsze półroczu wyceny krajowych aktywów są dużo atrakcyjniejsze z długoterminowego punktu widzenia. Inwestorzy z wytęsknieniem wyczekują szczytu inflacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Hońdo CFA starszy ekonomista Quercus TFI

Polecane