W outsourcingu rządzi informatyka

Kamil Kosiński
opublikowano: 2010-01-06 00:00

Polska przoduje w naszym regionie Europy w usługach outsourcingu. Zarabiają na nich także rodzime firmy.

Polskie centra BPO i SSE zatrudniają już ponad 50 tysięcy pracowników

Polska przoduje w naszym regionie Europy w usługach outsourcingu. Zarabiają na nich także rodzime firmy.

Z badań firmy analitycznej DiS wynika, że w regionie Centralnej i Wschodniej Europy (liczonej wraz z Rosją) działa około 750 ośrodków outsourcingowych, które zatrudniają łącznie prawie 158 tys. ludzi. Aż 70 proc. z tych ośrodków prowadzi działalność z zakresu IT.

Nie wszystkie jednak sklasyfikowane przez DiS to typowe centra outsourcingowe, czyli tzw. BPO (Business Process Outsourcing). DiS uwzględnił również tzw. SSE (Shared Service Center), czyli ośrodki pracujące na rzecz własnych grup kapitałowych.

— Zrobiliśmy tak, bo SSE mogą zmieniać swój status. Koncerny, które je tworzą, traktują je często jako pierwszy etap całkowitego wydzielenia pewnych procesów poza firmę. Na przykład Philips stworzył SSE w Łodzi, a następnie sprzedał je Infosysowi — wyjaśnia Andrzej Dyżewski, właściciel biura DiS.

Taką tendencję potwierdza statystyka. BPO to 66 proc. z uwzględnionych przez DiS ośrodków. 12 proc. łączy jednak ten status z działalnością SSE. Ponad 40 proc. centrów outsourcingowych naszej części Europy prowadzi także działalność badawczo-rozwojową.

— Nie oznacza to, że tylko tym się zajmują, ale że mają także taki zespół. Trzeba też pamiętać, że 70 proc. badanych przez nas centrów zajmuje się informatyką, a w tej dziedzinie działalność badawczo-rozwojowa sprowadza się najczęściej do programowania — zaznacza Andrzej Dyżewski.

Duża koncentracja

W naszej części świata centra outsourcingowe działają w niemal 200 miastach. Ale prawie 90 proc. zatrudnionych w 750 badanych ośrodkach wykonuje swoje zadania w 50 miastach. Rekordzistą jest Budapeszt. W tamtejszych oś-rodkach BPO i SSE pracuje blisko 15 tys. osób. Oznacza to, że na każde z 41 centrów outsourcingowych przypada 363 pracowników.

Węgrzy specjalizują się w usługach finansowo-księgowych. Podobnie Łotysze. Z kolei największy odsetek ośrodków informatycznych jest na Białorusi i w Rosji, call centers dominują na Słowacji i w Bułgarii, a scentralizowane serwisy informatyczne w Słowenii i na Białorusi. Specjalizacje te DiS wyliczał według rodzaju centrów outsourcingowych, jakie dominują w każdym z krajów, a nie udziału kraju w ośrodkach danego typu w całym regionie.

— Chodziło o to, by raport nie był zbyt polskocentryczny. Nasz kraj jest liderem, jeśli chodzi o liczbę centrów outsourcingowych i liczbę w nich zatrudnionych. Przy innym sposobie liczenia wygrywalibyśmy więc prawie w każdej kategorii — tłumaczy Andrzej Dyżewski.

Jeśli chodzi o lokalizację centrów outsourcingowych w naszej części Europy, liczą się jeszcze Czechy, Węgry i Rosja. Ośrodki w tych trzech krajach i w Polsce zatrudniają prawie trzy czwarte ogółu pracujących w centrach outsourcingowych w krajach postkomunistycznych.

Instytut Outsourcingu, organizacja branżowa, która skupia działające w Polsce firmy z tego sektora, zwraca uwagę, że tylko w IV kwartale 2009 r. o swoich planach inwestycyjnych poinformowały: IBM, McKinsey, Hewitt Associates, Capgemini, Shell, Sony Pictures Entertainment. Pojawiły się także nowe duże kontrakty — np. Infosys BPO Poland rozpoczął współpracę z Rio Tinto, światowym potentatem w branży wydobywczej.

— Na mocy kontraktu o wartości 50 milionów dolarów przez pięć lat nasi specjaliści będą obsługiwali zakupy, finanse i księgowość dla oddziałów Rio Tinto na całym świecie — wyjaśnia Krystian Bestry, dyrektor zarządzający Infosys BPO Poland.

Działające w Polsce ośrodki outsourcingowe coraz częściej podejmują się także doradztwa biznesowego. I to nie tylko dotyczącego procesów biznesowych, ale też aspektów czysto technicznych. Wspomniany Infosys oferuje np. nie tylko audyt finansowy, ale również doradztwo we wdrażaniu systemów ERP, dotyczące instalacji, programowania i testowania, oraz szkoli ich użytkowników.

Polak potrafi

Polskie przedsiębiorstwa coraz chętniej biorą przykład z zagranicznych i też zaczynają sięgać po usługi outsourcingowe. Zarabiają na tym nie tylko międzynarodowe koncerny, ale i rodzimi biznesmeni. Często nawet na zleceniach od polskich spółek kontrolowanych przez obcy kapitał. Na przykład wyspecjalizowany w zarządzaniu dokumentami ArchiDoc współpracuje z polskimi spółkami takich grup, jak KBC, ING, France Telecom i Uniceredit.

— Umowa na skanowanie dokumentów w oddziałach Banku Pekao i na obsługę kancelaryjną ING Banku Śląskiego to nasze pierwsze kontrakty z tymi firmami. Kontrakt z ING Bankiem Śląskim został podpisany w 2009 r., ale będzie w pełni realizowany w 2010 r. — informuje Konrad Rochalski, prezes ArchiDoc.

Kamil Kosiński