Na pytanie, czego najbardziej brakuje nowym pokoleniom pracowników, pracodawcy zwykle chórem odpowiadają, że tzw. umiejętności miękkich. Młodzi znają języki, mają świetne wykształcenie, nawet doświadczenie zawodowe, ale trudno im pracować w grupie, rozwiązywać konflikty, a tego najlepiej uczyć się „w akcji”, a nie podczas wykładu.
![GRONO ODYSEUSZY:
Reprezentacja VIII Liceum z Gdańska startowała w czwartej, najstarszej, grupie wiekowej. Podczas finału prezentowały się także szkoły podstawowe i gimnazja, a nawet drużyny z uczelni politechnicznych. „Odyseusze” przybyli m.in. z Warszawy, Bydgoszczy, Chorzowa, Kosakowa i Gliwic.
[FOT. ARC]
GRONO ODYSEUSZY:
Reprezentacja VIII Liceum z Gdańska startowała w czwartej, najstarszej, grupie wiekowej. Podczas finału prezentowały się także szkoły podstawowe i gimnazja, a nawet drużyny z uczelni politechnicznych. „Odyseusze” przybyli m.in. z Warszawy, Bydgoszczy, Chorzowa, Kosakowa i Gliwic.
[FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/1655e55e-7fef-4d70-ac9b-0b273a2a3089/f953a38b-013c-543d-92c8-14ddc5c6dc40_w_830.jpg)
Odyseja Umysłu to międzynarodowy konkurs, w czasie którego rywalizują zespoły uczniów ze szkół różnych szczebli. Edukacyjną zabawę, w której liczy się dobry pomysł, skuteczność i współpraca, wymyślili amerykańscy uczeni w latach 70. poprzedniego wieku. W Polsce konkurs cieszy się coraz większą popularnością.
— Podczas konkursów można spotkać bardzo różnych młodych ludzi, bo startują osoby o uzdolnieniach humanistycznych, biologicznych i ścisłych. Siłą konkursu jest to, że problemy do rozwiązania są bardzo praktyczne, a więc liczy się wykorzystanie wiedzy w życiu — mówi Jakub Kocjan, trener drużyny z VIII Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Gdańsku, które w tym roku zdobyło prawo reprezentowania Polski w finale za oceanem. Uczestnicy otrzymują konkretne zadania i problemy do rozwiązania.
Efekt wielomiesięcznej zespołowej pracy prezentują podczas konkursu. W tym roku w jednym zadaniu zatytułowanym „Odjazdowy egzamin” trzeba było skonstruować pojazd na egzamin z prawa jazdy. „Wehikuł posiadać będzie dwa odmienne systemy napędowe — jeden służący do poruszania się naprzód, drugi do przemieszczania się wstecz, a także system nawigacji satelitarnej (GPS), mówiący do kierowcy. Pojazd spróbuje wykonać trzy różne zadania, a po drodze natrafi na jakiś drogowskaz” — czytamy na stronie Odysei Umysłu.
Co ciekawe, drużyna musiała zaprezentować rozwiązanie w formie przedstawienia z fabułą. Był też limit kosztów rozwiązania, który wynosi 450 zł. Były też inne problemy, nie tylko czysto naukowe, ale także teatralne i humorystyczne. 23. Finał Ogólnopolski Odysei Umysłu odbył się w końcu marca w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku.
Prawo reprezentowania Polski podczas finału światowego, który odbędzie się pod koniec maja w Iowa State University, uzyskało kilkanaście drużyn w różnych grupach wiekowych. Taki wyjazd kosztuje, i to niemało. Fundacja, która organizuje konkurs, pomaga w formalnościach, ale każda drużyna pieniądze musi zdobyć sama.
— Fundacja pomaga zorganizować zaproszenia i wizy, można uzyskać też grant, ale główne koszty dzieciaki muszą pokryć same. Z doświadczenia wiem jednak, że potrafią to robić i zbierają często kwoty większe niż potrzebne od różnych koncernów i sponsorów — mówi Jakub Kocjan. Cała wyprawa ma kosztować 70 tys. zł. VIII Liceum z Gdańska już rozpoczęło akcję zbierania pieniędzy — szuka sponsorów, w zamian oferując reklamę. Dla przedsiębiorców może to być rodzaj inwestycji w umiejętności i pasje przyszłych pracowników.
