Robak e-mailowy "Kamasutra" zaatakuje dziś wszystkie zainfekowane wcześniej komputery - ostrzegają informatycy. Wirus rozsyła się jako załącznik do wiadomości e-mail. Ukrywa się pod nazwami sugerującymi, że dostaliśmy zdjęcia lub filmy o treści erotycznej.
Jarosław Samonek z firmy produkującej oprogramowanie antywirusowe uważa, że nie ma powodu do paniki. Kiedy zauważymy, że dostaliśmy e-maila z niewiadomego źródła, po prostu go nie otwierajmy.
"Kamasutra" to jeden z niewielu programów posiadających wbudowane procedury destrukcyjne. Jeśli zdecydujemy się otworzyć taki załącznik, wirus zbierze wszystkie adresy z programu pocztowego, utworzy fałszywe wiadomości i wyśle je pod znalezione adresy, infekując kolejne komputery.
Jarosław Samonek uspokaja, że "Kamasutra" jest po prostu złośliwym programem, który nie jest w stanie zepsuć naszego komputera. Wirus, zniszczy jednak wszystkie dokumenty i pliki zapisane w programach Word i Excel i prezentacje zrobione w programie Power Point.
Załączniki w których ukrywa się wirus są na tyle nietypowe, że standardowe oprogramowanie antywirusowe może ich po prostu nie rozpoznać. Ważne by usunąć z poczty wszystie podejrzane wiadomości ponieważ wirus będzie się aktywował każdego 3 dnia miesiąca. Z danych organizacji bezpieczeństwa CERT Polska wynika, że zarażonych "Kamasutrą" może byc nawet 700 tysięcy komputerów, ale ich liczba cały czas rośnie.