W Polsce CEZ wchodzi w niszę

Czeski koncern energetyczny szuka w Polsce menedżera. Ma poprowadzić spółkę obniżającą koszty energii elektrycznej w obiektach.

Czeski CEZ, ósmy co do wielkości koncern energetyczny w Europie, przeanalizował już niemiecki rynek pod kątem możliwości rozwoju i zabrał się za polski. W Niemczech zainteresowały go aktywa Vattenfalla, w Polsce analizuje wejście w niszowy segment. Szuka w Polsce menedżera, który poprowadzi projekt ESCO (Energy Service Company — firma zajmująca się efektywnością energetyczną) — ustalił „PB”.

— Efektywność energetyczna i projekty związane ze zdecentralizowaną energią elektryczną są istotnym elementem strategii Grupy CEZ. Analizujemy polski rynek pod tym kątem, ale nie założyliśmy jeszcze firmy wyspecjalizowanej w tego typu projektach — mówi Barbora Půlpánová, rzecznik prasowy CEZ.

ESCO to jedna z głównych dróg rozwoju zachodnich koncernów energetycznych, które próbują podnieść przychody w obliczu stabilizacji budżetów firm na energię elektryczną. Zakładają spółki zarządzające obiektami przemysłowymi czy biurowymi, dokonują w nich inwestycji obniżających energochłonność, a oszczędnościami dzielą się z klientem, który oddał im obiekt w zarządzanie.

— Gdyby w Polsce udało się wypracować taki model w praktyce, to dla obecnego sprzedawcy energii byłaby to doskonała szansa na obniżenie kosztów dla klienta bez utraty własnej marży. Ten rynek ma duży potencjał rozwoju w Polsce, ale w dalszym ciągu poszukuje sposobu na przejście do fazy masowych wdrożeń — mówi Sebastian Janda, wicedyrektor PwC.

PwC szacuje wartość tego rynku w Polsce na kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Projekty nie wyszły jednak poza fazę pilotażu. Zaistnieć w tym segmencie próbują duże międzynarodowe firmy z sektora facility management czy producenci urządzeń przemysłowych, ale to wciąż małe podmioty. Napotykają dużo problemów proceduralnych, m.in. w związku z raczkującym wciąż u nas PPP. CEZ chce się rozwijać, przejmując takie firmy. Koncern chętnie inwestuje w innowacyjne przedsięwzięcia, czego dowodem było kupno udziałów w niemieckiej spółce Sonnenbatterie, produkującej baterie do przechowywania energii z OZE.

— Ewentualna konsolidacja sektora nie stworzy w perspektywie 2-3 lat dużego gracza, który na świadczeniu usługi ESCO będzie osiągał kilkadziesiąt milionów złotych zysku, natomiast taki rozwój jest wyobrażalny w dłuższej perspektywie — mówi Sebastian Janda.

CEZ, który ma 2 proc. rynku wytwarzania energii w Polsce, obserwuje też możliwości rozwoju w segmencie energetyki odnawialnej. Koncern jest obecnie 100-procentowym właścicielem spółki Ecowind Construction (95 MW) i w strategii deklaruje, że chce ją rozwijać. Czesi chcą też rozwinąć w ramach Elektrowni Skawina małe instalacje fotowoltaiczne, o mocy 1 MW. Jeśli teraz nie zdecydują się na przejęcia, prawdopodobnie poczekają na stabilizację systemu OZE pod rządami nowej ustawy. — Obecnie funkcjonujący system zielonych certyfikatów ma wady, ale warunki jego działania są jasne dla potencjalnych inwestorów.

Spodziewam się ewentualnych akwizycji albo teraz, pod rządami obecnej ustawy, albo za rok, gdy będą znane zasady obowiązujące na rynku po wejściu w życie nowych regulacji — mówi Arkadiusz Sekściński z Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / W Polsce CEZ wchodzi w niszę