W pompach ciepła zastój, ale nie na długo

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2024-03-22 17:08

Branża pomp ciepła zamarła w oczekiwaniu na wieści o cenach energii w drugim półroczu i nowych dotacjach. Sprzedaż chwilowo jest słaba, ale perspektywy – dzięki nowej dyrektywie - bardzo dobre.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie są prognozy ekspertów z PORT PC dla rynku pomp ciepła w tym roku
  • co wzbudza ich niepewność
  • co zamierzają zrobić z "rachunkami grozy" z ich branży
  • jaki wpływ na branżę będzie mieć nowa dyrektywa Parlamentu Europejskiego
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Branża pomp ciepła ma za sobą rok wielkiego wyhamowania, z którego na razie nie wyszła.

- Wielu inwestorów wstrzymuje się dziś z decyzjami. Z jednej strony anonsowany jest wzrost cen energii, a z drugiej – wobec zapowiadanych zmian w programie Czyste powietrze – nie wiadomo, czy pompy będą spełniać jego warunki. Widoczna jest niepewność – mówi Paweł Lachman, prezes Polskiej Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC).

Rok zapowiada się płaski

W 2023 r., jak wynika z podsumowania PORT PC, rynek pomp ciepła mocno wyhamował, choć jeszcze w 2022 r. jako jedyny w branży grzewczej odnotował wzrost. Zeszły rok przyniósł zaś spadek sprzedaży sięgający 41 proc., wzrosła jedynie sprzedaż gruntowych pomp ciepła — o 12 proc.

Statystyk obrazujących stan rynku w styczniu i lutym jeszcze nie ma, ale Małgorzata Smuczyńska, wiceprezes PORT PC, na podstawie obserwacji skłania się ku prognozie, że pierwsze półrocze przyniesie branży dalszy spadek sprzedaży.

- Potem powinno już dojść do wypłaszczenia trendu, a cały rok może zamknąć się na poziomie z 2023 r. albo z niewielkim wzrostem lub spadkiem – ocenia Małgorzata Smuczyńska.

Minister chce obniżki taryf

Ceny energii napędzającej pompy ciepła oraz dotacje mają kluczowy wpływ na rynek tych instalacji na całym świecie.

- Tymczasem nie wiemy, co będzie się działo z cenami energii po pierwszym półroczu. Potrzebna tu jasna polityka rządu – mówi Małgorzata Smuczyńska.

W połowie roku wygasną specjalne regulacje, które od wywołanego przez Rosję kryzysu energetycznego trzymały pod kontrolą rachunki dla małych odbiorców energii. Co do wysokości nowych taryf jasności na razie nie ma nikt. Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, zapowiedziała w piątek na antenie TVP Info, że planowane jest obniżenie taryf, ale szczegółów nie podała. PORT PC proponuje zaś wprowadzenie specjalnej taryfy dla tych odbiorców, którzy mają pompy ciepła.

Rachunki grozy straszą

Branża pomp ciepła nie jest jedyną, która śledzi zapowiedzi dotyczące Czystego powietrza. O strumień publicznych pieniędzy wspierających inwestycje rywalizują też branże: fotowoltaiczna, magazynowa, małych wiatraków przydomowych, termomodernizacyjna etc.

Cieniem na branży położyło się jednak zjawisko pogarszających się praktyk instalacyjnych.

- Do 2022 r. branża działała stabilnie i według wzorców, ale eksplozja popytu w 2022 r., połączona z dotacjami, korzystnym układem cen energii oraz brakiem kontroli sprawiły, że rynek odszedł od dobrych wzorców – tłumaczy Paweł Lachman.

W efekcie klientom dobierano niewłaściwe pompy, co przekładało się opisywane w mediach rachunki grozy. Dlatego PORT PC uruchamia kampanię informacyjną pod hasłem „Pompuj ciepło z głową”.

- Widzimy zagrożenia związane z brakiem profesjonalnej informacji dla inwestorów oraz brakiem kontroli urządzeń i procesu instalacji – mówi Paweł Lachman.

Dyrektywa z potencjałem

Perspektywy branży są jednak doskonałe. Parlament Europejski uchwalił właśnie dyrektywę EPBD, przyśpieszającą dekarbonizację budynków. Jest w niej wymóg, by wszystkie nowe budynki w UE były bezemisyjne od 2028 r. oraz by państwa członkowskie zaplanowały stopniowe wycofanie ogrzewania paliwami kopalnymi do 2035 r. Paweł Lachman podkreśla, że to bardzo ważny moment dla branży pomp ciepła, która oferuje rozwiązania energooszczędne i zielone.