Jak rozruszać pompy ciepła

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2024-02-29 20:00

Miliardy z KPO mogą rozruszać branżę pomp ciepła, która ma za sobą kiepski rok. Liczy na to czeski Woltair, a branżowa organizacja PORT PC apeluje o specjalne taryfy na prąd.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak rozwija się polski biznes Woltaira
  • jakie firma ma plany na ten rok
  • jakie prognozy i postulaty dla rynku pomp ciepła ma branżowa organizacja PORT PC
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Czeska firma Woltair weszła do Polski z własnym pomysłem dla rynku pomp ciepła. Stworzyła tzw. marketplace — jeden dla klientów, drugi dla instalatorów. By pomysł zadziałał, potrzebna była inwestycja w szkolenia instalatorów. Tak powstała Akademia Woltair uruchomiona w październiku 2023 r.

— Uznaliśmy, że największym problemem polskiego rynku pomp ciepła jest brak wyszkolonych instalatorów, dlatego w wielu procesach instalacji dochodzi do problemów i nieprawidłowości — tłumaczy Michał Borek, dyrektor generalny Woltair Polska.

Szkolenia jak biznes

W 2023 r. Woltair przeszkolił 70 proc. pracujących dla niego osób.

— Plan zakłada teraz otwarcie się na rynek i partnerów, np. Daikina czy Panasonica [producenci urządzeń — red.], którzy będą partnerami szkoleń. Chcemy też stać się licencjonowanym centrum certyfikacyjnym dla instalatorów. Zakładamy, że stanie się to w drugim półroczu — mówi Michał Borek.

Akademia ma na siebie zarabiać. Cena kursu z certyfikatem to około 2,5 tys. zł, ale koszt ten Woltair zwróci, jeśli instalator zdecyduje się z nim współpracować.

Marketplace się podoba

Głównym celem biznesowym Woltaira wciąż jest jednak rozwój marketplace’u.

— Mamy już zarejestrowanych ponad 80 instalatorów i ich liczba rośnie — podkreśla Michał Borek.

Jego zdaniem bolączką techników jest konieczność przygotowania oferty dla klienta i wyselekcjonowanie materiałów. Tymczasem system Woltaira jest w stanie wygenerować ofertę na podstawie pytań ofertowych. Michał Borek zapewnia, że informacje zwrotne od instalatorów są pozytywne, a narzędzie jest dla nich interesujące.

— Planujemy ponadto centralizację logistyki i zakupów, przy czym nie będzie to podstawa naszej działalności — mówi Michał Borek.

Wolumenowo Woltair sprzedaje dziś taką liczbę pomp ciepła jak paneli fotowoltaicznych.

— Zakładamy, że w 2024 r. nasz biznes urośnie o 150 proc. Duże znaczenie mają jednak programy wsparcia — mówi Michał Borek.

Miliardy dają nadzieję

Podobnie perspektywy na 2024 r. widzi branżowa organizacja PORT PC. W najnowszej analizie przypomina, że po blisko trzech latach Polska doczekała się odblokowania ogromnych pieniędzy z KPO i polityki spójności [137 mld EUR, czyli około 600 mld zł — red.], które zasilą m.in. program Czyste powietrze.

To dla branży dobre wieści, choć według PORT PC program trzeba przemodelować. Po pierwsze, by nie wspierał już instalacji urządzeń grzewczych na paliwa kopalne, a po drugie, by nie wspierał patologii na rynku pomp ciepła. Zaostrzenie kryteriów kwalifikacji urządzeń powinno im zapobiec.

Poza tym postulaty PORT PC obejmują wprowadzenie specjalnych taryf energetycznych dla posiadaczy pomp ciepła. Duże nadzieje organizacja wiąże również z wdrożeniem unijnego „Planu działania na rzecz rozpowszechnienia pomp ciepła”, którego publikacja, choć z opóźnieniem, powinna nastąpić jeszcze w tym roku.

Wzrosty po spadkach

PORT PC szacuje, że możliwy jest wzrost sprzedaży pomp ciepła w Polsce w 2024 r., choć nieznaczny — o 10-20 proc. Jeśli jednak nie dojdzie do żadnych zmian w programach i mechanizmach wsparcia, to widzi ryzyko spadku ich sprzedaży.

W podsumowaniu 2023 r. PORT PC podaje, że rynek pomp ciepła mocno wyhamował, choć jeszcze w 2022 r. jako jedyny w branży grzewczej odnotował wzrost. 2023 r. przyniósł spadek sprzedaży sięgający 41 proc., wzrosła tylko sprzedaż gruntowych pomp ciepła — o 12 proc.