W portfelu będzie 2,2 mld zł

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2005-01-19 00:00

Zmiany, zmiany, zmiany — to jedyna pewna rzecz, która czeka Grupę Animex w tym roku. A plany są naprawdę szerokie...

Największa grupa mięsna w Polsce, należąca do amerykańskiego koncernu Smithfield, przechodzi głębokie zmiany. Wymusiło je powiększenie grupy o kolejne dwa duże zakłady: Morliny oraz Opolskie Zakłady Drobiarskie, dzięki czemu jest ich już osiem.

Rozkręcić sprzedaż

— W zakładach wprowadzimy specjalizację produkcji. W miejsce kilku oddzielnych działów sprzedaży stworzymy jeden centralny. Chcemy, by dzięki jego pracy nasze główne marki (Krakus, Morliny, Yano) dotarły do wszystkich sklepów w Polsce — mówi Morten Jensen, prezes Animexu. Zadaniem nowego działu sprzedaży będzie zwiększenie udziału Animexu w rynku markowych przetworów mięsnych z obecnych 2,5 do 5 proc.

Restrukturyzacja nie obędzie się też bez zmian kadrowych. Na przykład Przemysław Chabowski, wieloletni szef Morlin, zostanie wkrótce powołany na wiceprezesa Animexu oraz dyrektora ds. sprzedaży, marketingu i logistyki.

W tym roku Animex chce zwiększyć przychody ze sprzedaży co najmniej o 10 proc., do 2,2 mld zł. W ubiegłym roku grupa osiągnęła przychody ze sprzedaży na poziomie ponad 2 mld zł. Byłyby znacznie większe, gdyby nie spadający kurs dolara i zablokowanie możliwości eksportu do Rosji. Eksport stanowi ponad 30 proc. obrotów grupy.

Japonia na celowniku

— W tym roku planujemy największe w historii inwestycje w naszych zakładach. Zaczniemy od zakładu w Opolu, który chcemy wyspecjalizować w producji na potrzeby rynku japońskiego — dodaje Morten Jensen.

Nie chce ujawnić wartości całego planu inwestycyjnego. Informuje jedynie, że sam koszt inwestycji w Opolu sięgnie 20 mln zł. Wiadomo też, że Animex będzie starał się uzyskać dofinansowanie inwestycji z funduszy strukturalnych UE. Animex zamierza też w niedalekiej przyszłości zwiększyć udział w kapitale akcyjnym opolskiej spółki. Akcje będzie musiał odkupić od jej pracowników i dostawców. Od powodzenia operacji uzależnia realizację części inwestycji.

Animex jest jedyną firmą mięsną z Polski, która wysyła mięso drobiowe do Japonii. Nie gorzej radzi sobie na rynku koreańskim, na który sprzedaje mięso wieprzowe. W ubiegłym roku sprzedała tam 6 tys. ton wyrobów. Dzięki temu udało się jej zrekompensować część strat wynikających z utraty rynku rosyjskiego.