W poszukiwaniu alternatywy dla kredytu

opublikowano: 11-02-2016, 22:00

Jeśli banki ograniczą akcję kredytową, firmy będą musiały poszukać pieniędzy w innych miejscach. Rozwiązaniem może być m.in. faktoring, szczególnie w eksporcie

W tym roku przedsiębiorcy, którzy potrzebują finansowania, mogą mieć pod górkę. Banki podnoszą ceny w związku z nakładanymi na nie daninami. Z tego samego powodu mogą także ograniczać akcję kredytową.

JEST TANIO:
JEST TANIO:
— W przypadku kontrahentów zagranicznych droższy proces dochodzenia płatności od dłużnika jest w części rekompensowany wyższą prowizją od faktury. Jednak dzisiaj ze względu na niskie stopy procentowe w przypadku zadłużenia w EUR czy USD paradoksalnie korzystanie z faktoringu w walutach obcych może być tańsze niż w złotym — mówi Paweł Kacprzak, dyrektor ds. faktoringu w Raiffeisen Polbanku.
Marek Wiśniewski

— Najbardziej pesymistyczne szacunki mówią o zahamowaniu udzielania kredytów w połowie z największych banków. Potencjał kredytowy w całym sektorze może sięgnąć nawet dwóch trzecich dotychczasowej wartości. Z pewnością należy się spodziewać bardziej restrykcyjnego podejścia banków do udzielania kredytów oraz preferowania tych o największej zyskowności, czyli konsumpcyjnych — twierdzi Piotr Dziura, członek zarządu Gerda Brokera.

Zyskają inni

Trzeba będzie zatem poszukać innych źródeł finansowania. Zyskać na tym może m.in. rynek obligacji korporacyjnych.

— Już teraz emisja obligacji może być alternatywą dla przedsiębiorstw, ze względu na większą dostępność kapitału pochodzącego od inwestorów. Wyższe koszty narzucane przez banki dodatkowo zwiększą konkurencyjność papierów dłużnych wobec kredytów — uważa Piotr Dziura. Alternatywą dla firm będzie także finansowanie zakupów leasingiem. Co prawda leasingodawcy przewidują, że ceny ich usług, dla nowych umów, też wzrosną w związku z podatkiem bankowym.

— Wciąż leasing będzie jednak bardziej atrakcyjnym rozwiązaniem niż kredyt — zapewnia Wojciech Rybak, przewodniczący komitetu wykonawczego Związku Polskiego Leasingu. Przedsiębiorcy chętniej mogą się także finansować faktoringiem. Większość firm faktoringowych to spółki należące do banków, więc tutaj też należy się liczyć z podwyżkami cen. Dariusz Steć, przewodniczący Komitetu Wykonawczego Polskiego Związku Faktorów (PZF), przy okazji prezentacji wyników branży za 2015 r. wspominał nawet o dwucyfrowych zwyżkach. Jednak kij ma tutaj dwa końce. Zdaniem Piotra Konieczki, prezesa PBS Faktor, wzrost cen dla firm może okazać się mało dotkliwy, ponieważ na rynku faktoringu panuje ogromna konkurencja.

— Faktorzy mają spore szanse, żeby przejąć część kredytów, które nie zostaną udzielone przez banki ze względu na podatek bankowy. Szczególnie dla małych i średnich firm, bo duże korporacje zapewne znajdą finansowanie za granicą — twierdzi Piotr Konieczka.

Bez ryzyka kursowego

Faktoring nie będzie dużo bardziej kosztownym rozwiązaniem niż kredyt.

— Jest droższy od kredytu o dodatkowe usługi, które klient otrzymuje poza finansowaniem. To prowizja od faktury, której wysokość waha się od 0,2 proc. do 1 proc., w ramach której faktor przejmuje ryzyko niewypłacalności dłużnika w przypadku faktoringu pełnego, prowadzi działania ponaglające dłużnika do zapłaty faktury czy rozlicza spłaty od dłużników wraz z raportowaniem online dla klienta — przekonuje Paweł Kacprzak, dyrektor ds. faktoringu w Raiffeisen Polbanku. Przy tym faktoring może być szczególnie atrakcyjny dla eksporterów. Przedsiębiorcy coraz częściej zauważają tę możliwość — w 2015 r. faktoring eksportowy wzrósł aż o 26,8 proc. Co prawda nadal stanowi niewielką część finansowanych przez faktorów obrotów (28,7 mld zł, w porównaniu z 103,8 mld zł faktoringu krajowego), ale rośnie szybko. — Obecnie ok. 4-5 proc. eksportu z Polski jest finansowane faktoringiem — szacuje Sebastian Grabek, dyrektor centrum faktoringu w banku HSBC Polska. Potencjał wzrostu jest jednak znacznie większy. Z jednej strony dlatego, że, jak wspominał Dariusz Steć podczas jednej z konferencji, faktorzy bardziej otworzyli się na tę formę finansowania. Z drugiej strony ma on jedną szczególnie ważną zaletę właśnie dla eksporterów — umożliwia ograniczenie ryzyka kursowego.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Swego rodzaju chybotliwość polityczna, z którą mamy obecnie do czynienia, wpływa również na rozchwianie kursów walutowych. Tymczasem w faktoringu zaliczka wypłacana jest w walucie faktury, więc na samej transakcji faktoringowej nie powstają różnice kursowe — tłumaczy Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny Bibby Financial Services. W dodatku na wypłatę zaliczki można liczyć od ręki.

— Zamiast czekać np. 60 dni na płatność od kontrahenta z Niemiec, kiedy przez ten czas kurs może się zachować bardzo różnie, klient dostaje 90 proc. wartości faktury na swój rachunek walutowy w ciągu godziny od wysłania faktury do banku. I może z tą walutą robić, co zechce — zapewnia Paweł Kacprzak.

Taniej niż w złotych

Faktoring eksportowy teoretycznie jest droższy niż krajowy.

— W przypadku kontrahentów zagranicznych wyższe ryzyko, a właściwie droższy proces dochodzenia płatności od dłużnika jest w części rekompensowany wyższą prowizją od faktury, ale jest to różnica rzędu 0,2 proc. — 0,5 proc. od wartości faktury w porównaniu z faktoringiem krajowym — tłumaczy Paweł Kacprzak.

Jego zdaniem, w związku z bardzo niskimi stopami procentowymi w przypadku zadłużenia w EUR i USD korzystanie z faktoringu w walutach paradoksalnie może się okazać tańsze niż w złotych. — WIBOR 1M to dzisiaj 1,55 proc., a EURIBOR 1M wynosi minus 0,23 proc. Dlatego nawet przy zwiększonej marży cena wciąż często jest atrakcyjniejsza niż dla złotego — tłumaczy Ewa Kraińska, kierownik zespołu produktów w PKO BP Faktoring. Jej zdaniem, zainteresowanie faktorigniem eksportowym widać szczególnie wśród małych i średnich firm.

— Na uwagę zasługują przede wszystkim firmy transportowe, które oprócz tego, że często mają odbiorców zagranicznych, to jednocześnie trudno im zdobyć tradycyjne finansowanie w walucie. A faktoring jest dla nich coraz łatwiej dostępny. Do tego dochodzi kolejna usługa, która dla tej branży jest niezwykle istotna — weryfikacja wiarygodności płatniczej odbiorcy. W tradycyjnym kredycie oprócz finansowania firma transportowa nic więcej nie dostanie. Faktoring dodatkowo sprawdzi wypłacalność odbiorcy, a w sytuacji posiadania istotnych informacji natychmiast poinformuje o tym fakcie klienta — mówi Ewa Kraińska.

134,3 mld zł Taka była wartość obrotów faktorów w Polsce w 2015 r...
22 proc. ...a taką część obrotów stanowił faktoring eksportowy.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane