W przypadku wypadku

Grzegorz Nawacki
18-09-2006, 00:00

Karta kredytowa to nie tylko środek płatniczy. Coraz częściej dzięki dołączanym pakietom ubezpieczeń stanowi ochronę posiadacza, szczególnie przydatną np. podczas wyjazdów.

Posiadanie karty płatniczej zapewnia bezpieczny dostęp do pieniędzy w trakcie wyjazdów — czy to służbowych (krajowych i zagranicznych), czy urlopowych. Ale to nie wszystko — dobra karta płatnicza może zapewnić ochronę ubezpieczeniową jej posiadaczowi, a nawet jego rodzinie. Pakiety ubezpieczeniowe, dodawane coraz częściej do kart, oprócz komfortu mogą być też źródłem oszczędności, bo dzięki nim można zrezygnować z wykupywania oddzielnego ubezpieczenia na wakacje.

— Posiadając kartę kredytową z ubezpieczeniem, klient nie musi przed każdym wyjazdem zagranicznym martwić się o ochronę dla siebie i swojej rodziny oraz ponosić dodatkowych kosztów związanych z wykupieniem odpowiedniego ubezpieczenia w firmie ubezpieczeniowej. Wykupując np. wycieczkę zagraniczną w biurze podróży, może obniżyć koszty wyjazdu, rezygnując z ubezpieczenia dołączanego do pakietu podróżnego — mówi Artur Jaśkiewicz, zastępca dyrektora departamentu bankowości detalicznej w Raiffeisen Banku.

Gwarancja spłaty

Karta płatnicza, w szczególności kredytowa, nieświadomie zachęca do niefrasobliwego gospodarowania finansami. Dzięki niej wydawać możemy o wiele więcej niż mamy, wszak limit kredytowy w wysokości kilkunastu tysięcy złotych nie jest niczym nadzwyczajnym. Jednak to, co zapewnia swobodę i beztroskę, na co dzień może stać się dużym balastem w wyjątkowej sytuacji. Śmiertelny wypadek (odpukać) posiadacza karty oznacza konieczność spłaty salda przez rodzinę — dziedziczone są bowiem nie tylko środki na rachunku, ale też długi. Podobne kłopoty mogą powstać w razie wypadku, który spowoduje, że klient banku będzie niezdolny do pracy, a tym samym do zarobienia środków na spłatę kredytu. Receptą na takie kłopoty jest ubezpieczenie, tzw. ochrona zadłużenia karty. Wówczas posiadacz karty i jego rodzina zwolnieni są z obowiązku spłaty salda. Jest ono dobrowolne, tzn. klient sam podejmuje decyzję, czy chce z niego korzystać, bo wiąże się to z miesięczną opłatą — w postaci procentu od zadłużenia. Takie rozwiązanie oferują m.in.: BZ WBK 0,36 proc., Citibank 0,36 proc., Getin Bank 0,3 proc., Kredyt Bank 0,3 proc., Millennium 0,25 proc., Multibank 0,25 proc., Raiffeisen 0,25 proc. W PKO BP jest ono obowiązkowe, ale za to opłata jest znacznie niższa — 0,06 proc. Przy saldzie sięgającym 10 tys. zł miesięczna opłata to około 30 zł. Z odpowiedzialności ubezpieczyciela wyłączona jest niezdolność do pracy, będąca wynikiem choroby, o której istnieniu użytkownik karty wiedział przed zawarciem ubezpieczenia oraz komplikacjami wynikłymi z ciąży, samookaleczenia czy choroby psychicznej.

Ale nie tylko tak dramatyczne sytuacje mogą wpędzić posiadacza karty w tarapaty finansowe. Podobnie może się stać w przypadku utraty pracy. Tutaj spłatę salda pokryje pakiet oferowany przez BZ WBK, Kredyt Bank, Millennium. Warunkiem podstawowym jest to, że utrata pracy musi być niezawiniona, a więc wyłączona z odpowiedzialności jest rezygnacja z pracy, wygaśnięcie umowy o pracę czy bezrobocie sezonowe typowe dla danej branży. Najczęściej stosowana jest również karencja np. 90 dni od daty utraty pracy.

Jeszcze jedna uwaga: większość polis ubezpieczeniowych ma również wyłączenie mówiące o tym, że by posiadacz był objęty ochroną, nie może być zatrudniony w firmie, która jest jego własnością lub której udziałowcem lub współwłaścicielem był lub jest krewny posiadacza karty.

Odszkodowanie

Można się zastanowić nad zasadnością takiej gwarancji spłaty, bo do większości kart kredytowych w ramach pakietu podróżnego dołączane jest ubezpieczenie NNW. Odszkodowania sięgają przynajmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych, co w większości wypadków powinno wystarczyć na pokrycie salda. Ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie w przypadku śmierci, trwałego inwalidztwa lub trwałego uszczerbku na zdrowiu. Najczęściej dotyczy ono wypadków poza granicami Polski, ale coraz częściej banki rozszerzają ochronę również na teren naszego kraju. Sumy ubezpieczenia są przez banki ustalane na różnym poziomie, ale zawsze będzie to przynajmniej kilkanaście tysięcy złotych. O wysokości odszkodowania w głównej mierze decyduje jednak status klienta banku, bowiem życie posiadacza złotej karty ma często kilkakrotnie wyższą wartość niż życie posiadacza zwykłej karty — w tych przypadkach kwoty sięgają nawet 200 tys. USD.

Bezpłatne leczenie

Największą wartość dla użytkowników kart ma jednak ubezpieczenie kosztów leczenia. Wprawdzie na terenie UE Polacy mogą korzystać z bezpłatnej opieki medycznej, to jednak w przypadku dalszych podróży wizyta u lekarza może być sporym wydatkiem. Nie mówiąc już o sytuacji, gdy potrzebne będą bardziej szczegółowe badania, operacja czy transport chorego do kraju. W takich sytuacjach dobra polisa ubezpieczeniowa to zbawienie, bo pokryje wszelkie koszta z tym związane, a nawet zakup leków i opatrunków.

— Klient banku w chwili przekroczenia granicy Polski jest objęty ochroną ubezpieczeniową, w ramach której ma zagwarantowane to, co jest najbardziej przydatne za granicą — koszty leczenia w przypadku nagłego zachorowania czy wypadku — informuje Artur Jaśkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / W przypadku wypadku