W strukturę nie tylko w banku

Ewa Bednarz
opublikowano: 2014-05-05 00:00

Giełdowy kuzyn lokat strukturyzowanych reprezentację ma skromną, ale zyski dawał niezłe.

Na warszawskiej GPW notowanych jest siedem obligacji strukturyzowanych, wyemitowanych przez SecurAsset i Royal Bank of Scotland. Zysk ze wszystkich zależy od zachowywania się wybranych indeksów. W ciągu ostatnich 12 ostatnich miesięcy najwięcej można było zarobić na papierach, których notowania uzależnione są od notowań indeksów giełd Brazylii, Rosji, Indii i Chin. Obligacje GNLM90215, które zapadną w lutym przyszłego roku, zyskały 8,5 proc., a GNLM80115 zapadające miesiąc wcześniej — 8,2 proc. Ponad 7 proc. można było zarobić na obligacjach RBSGE0415, z których zysk zależy od wartości portfela, złożonego z funduszy rynków wschodzących i surowców, a także na papierach BZWPR0714, dla których instrumentem bazowym jest WIG20. Zaletą obligacji strukturyzowanych, oprócz możliwości osiągnięcia zysków wyższych niż w przypadku skarbowych papierów dłużnych, jest ochrona kapitału w dniu zapadalności. Większość papierów daje stuprocentową gwarancję, wyjątkiem są tylko RBSGE0415, których ochrona jest niepełna.

None
None

Wszystkie papiery strukturyzowane składają się z części bezpiecznej, czyli obligacji o stałym dochodzie i terminie wykupu od kilku miesięcy do nawet wielu lat oraz instrumentu finansowego, który daje większy potencjał zysku. Mogą to być akcje, indeksy akcji, towarów i nieruchomości, fundusze inwestycyjne, stopy procentowe, waluty lub surowce. Jest to jednak część ryzykowna i nie gwarantuje, że scenariusz założony w strategii się spełni. Może się więc okazać, że po zakończeniu inwestycji odzyska się tylko wpłacony kapitał, a to również realna strata, której przyczyną jest utrata realnej wartości pieniądza w wyniku inflacji. Ze stratą trzeba się też liczyć w przypadku wcześniejszego wyjścia z inwestycji i sprzedaży papierów na GPW (co łatwe nie jest, bo płynność jest znikoma), ponieważ w trakcie notowań cena obligacji może być niższa niż początkowa. Trzeba też zapłacić prowizję. Obligacje strukturyzowane systematycznie oferują takie banki jak BZ WBK czy Citi Handlowy. Nie wszystkie trafiają jednak na giełdowy parkiet. Coraz częściej papiery te zastępują certyfikaty i bankowe papiery wartościowe.