WSzczyrku, w hotelu Orle Gniazdo, odbyły się V Targi Narciarskie. Wzięło w nich udział ponad 60 wystawców z całego kraju. Organizatorem imprezy jest spółka Summit z Chorzowa.
— Nie mogliśmy przyjąć wszystkich chętnych, hotel ma bowiem ograniczoną ilość miejsca. Do dyspozycji wystawców jest łączna powierzchnia około 1 tys. mkw. Dlatego czekamy z niecierpliwością na rozbudowę obiektu, która nastąpi jeszcze w tym roku — wyjaśnia Mateusz Drożdżowski, dyrektor targów.
Impreza organizowana jest dwa razy w roku: w marcu i wrześniu. Przeznaczona jest głównie dla producentów, handlowców oraz przedstawicieli sklepów. Ci ostatni mogą przetestować sprzęt na miejscu i zamówić nowe produkty.
— Przedstawiamy nowe kolekcje już teraz i zbieramy zamówienia. Proces produkcji trwa około 6 miesięcy, dlatego na rynku znajdą się one dopiero we wrześniu — mówi Antoni Frandofert, przedstawiciel firmy Eisbär w Polsce.
Głównymi produktami na targach są oczywiście narty.
— Klienci mają swoje ulubione marki i w tych firmach szukają towaru. Ci, którzy kupują narty lepszej klasy, zwracają szczególną uwagę na to, czy jeżdżą na nich zawodnicy w Pucharze Świata. Obecnie standardem stały się narty carwingowe. Tradycyjnych nart już się prawie nie produkuje, bo gorzej się na nich jeździ — twierdzi Tomasz Kominko, współwłaściciel spółki Top Zakopane, która jest przedstawicielem na Polskę szwajcarskiej firmy Stöckli.
