Eksperci Gartnera nie mają złudzeń: ten rok będzie słaby dla branży IT, bo wdrożenia cyfrowe nie są na szczycie priorytetów firm. Wydatki na technologie zmniejszą się w porównaniu z ubiegłym rokiem o 7,3 proc. Dobra wiadomość jest taka, że to tylko chwilowa zapaść. W przyszłym roku nastąpi mocne odbicie, na którym najwięcej zyskają dostawcy rozwiązań technologicznych dla biznesu — prognozują analitycy.
— Pierwsza część roku była dla całej światowej gospodarki jedną wielką niewiadomą. Czy to w UE, Azji, czy w Ameryce Północnej wyhamowanie trwa kilka lub kilkanaście tygodni, a to musiało odbić się na działalności operacyjnej i inwestycjach. Kolejne miesiące powinny być lepsze, a rynek będzie się rozpędzał, by w nowym roku wrócić do normalności — mówi Rafał Orawski, prezes BPSC, śląskiego dostawcy oprogramowania ERP.
Podobnie myśli John- David Lovelock, wiceprezes ds. badań w firmie Gartner: załamanie na rynku jest gwałtowne, ale nie potrwa długo. W 2021 r. sytuacja dostawców się ustabilizuje.
— Znoszenie kolejnych restrykcji powoduje większy optymizm wśród klientów. Łatwiej będzie się rozmawiało o inwestycjach IT z biznesem, a wydatki na transformację cyfrową wkrótce się zwiększą. Powrót do przychodów sprzed epidemii nastąpi niebawem — zapowiada John-David Lovelock.
Największy spadek przychodów odnotowali dostawcy usług przetwarzania danych oraz producenci i dystrybutorzy urządzeń IT.